Tusk pokłócił się ze Schetyną
Na pozór nic ich nie dzieli, a niemal wszystko łączy. Jednak premier Donald Tusk i wicepremier Grzegorz Schetyna pokłócili się o minister zdrowia Ewę Kopacz. Gdy Schetyna doprowadził do odwołania jej z funkcji szefowej PO na Mazowszu, Tusk ostro go skarcił i szybko przywrócił stary porządek.
- Schetyna: Kastrowanie powinno być w kodeksie
- Schetyna będzie dzielił miliard złotych
- Tusk najlepszym rzecznikiem rządu?
- "Czemu koledzy Schetyny wygrali przetarg?"
- Rząd Tuska szykuje rewolucję
- Tandem Tusk-Schetyna. Przyjaciele czy rywale?
- Głódź: Tusk jest jak sekretarz Gomułka
- Czeka nas jeszcze siedem lat rządów PO
- Gronkiewicz-Waltz szefową mazowieckiej PO
- Schetyna przyłapany na kłamstwie
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W nocy ze środy na czwartek miejsce Ewy Kopacz w fotelu szefowej mazowieckiej Platformy zajął niespodziewanie poseł Andrzej Halicki, człowiek Grzegorza Schetyny - pisze "Rzeczpospolita". Donald Tusk o niczym nie wiedział, ale gdy informacja do niego dotarła "strasznie się wkurzył". Tak te wydarzenia relacjonuje gazecie jej rozmówca.
Wprawdzie otoczenie wicepremiera twierdzi, że sam Schetyna również był zaskoczony partyjnym przewrotem na Mazowszu, ale działącze PO utrzymują, że nie mógł o niczym nie wiedzieć.
W każdym razie, gdy Kopacz straciła stanowisko, a premier się o tym dowiedział, wezwał pilnie do siebie Schetynę i udzielił mu reprymendy. A potem szybko zwołano zarząd regionu i przywrócono minister Kopacz na partyjną funkcję. Tak skończyły się 36-godzinne rządy Andrzeja Halickiego w mazowieckiej PO.
Rezultat jest taki, że władze Platformy Obywatelskiej zdecydowały, iż członkowie rządu mają zrzec się funkcji szefów regionów partii.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!