SLD: Wolszczan to ofiara polskiego piekiełka
Profesorze, proszę zostać z nami, nie opuszczać Polski - piszą do Aleksandra Wolszczana parlamentarzyści SLD. Zapowiadają, że będą bronić naukowca, który w latach 70. i 80. współpracował z kontrwywiadem PRL - informuje TVP Info. Ujawnienie faktu jego współpracy, nazywają "kontynuacją tradycji polskiego piekiełka" i "kapturowym sądem".
- Nie mamy Nobla, Wolszczan przegrał
- Wolszczan zmienia linię obrony
- Zastępca Sikorskiego to TW Trojanowski
- Szef toruńskich astronomów był agentem SB
- Współpraca z SB nie odbiera szans na Nobla
- Wolszczan porzuca Polskę
- Kolejny astronom współpracował z SB
- Słynny polski astronom agentem SB?
- Wolszczan: Podpisywało się jedno, robiło drugie
- Wałęsa o Wolszczanie: Za grzechy trzeba płacić
- Profesor Wolszczan przeprasza kolegów
- Czy donosiciel może być autorytetem?
- Profesor Wolszczan dostanie Nobla?
- Wolszczan odchodzi z Uniwersytetu w Toruniu
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Polacy są dumni z pana osiągnięć i pragną, aby kształcił Pan kolejne pokolenia polskich naukowców" - piszą parlamentarzyści SLD w liście do prof. Aleksandra Wolszczana, do którego dotarła TVP Info. To ich reakcja na informację, że profesor rezygnuje z pracy w Polsce.
W piśmie, o rozpętanie burzy wokół naukowca oskarżają IPN, a publikację "Gazety Polskiej", która ujawniła fakt jego współpracy z bezpieką, nazywają "intrygą", "kapturowym sądem" i "kontynuacją tradycji polskiego piekiełka".
O prof. Wolszczanie, jednym z faworytów do tegorocznej nagrody Nobla z fizyki, "Gazeta Polska" napisał w połowie września. Ujawniła, że przez wiele lat był zarejestrowany jako tajny współpracownik kontrwywiadu PRL o pseudonimie Lange.
W reakcji na tę publikację prof. Wolszczan, złożył pod koniec września rezygnację pracy na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Przyjęcie rezygnacji zarekomendował rektorowi UMK specjalny zespół, który zapoznał się z materiałami na temat przeszłości Wolszczana.
Naukowiec w rozmowach z dziennikarzami zasugerował również, że wyjedzie z Polski na stałe.
"Postanowiliśmy napisać list, bo uważamy prof. Wolszczana za wspaniałego ambasadora polskiej nauki. Jego kariera naukowa jest czytelna i nie godzimy się na praktyki mające na celu na dezawuowanie jego osiągnięć" - powiedział TVP Info szef klubu SLD Wojciech Olejniczak. Zdaniem Olejniczaka, pod listem mają podpisać się wszyscy parlamentarzyści klubu Lewica. List ma zostać przekazany prof. Wolszczanowi pod koniec przyszłego tygodnia.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!