Kaczyński nie musi przepraszać Agory
"Gazeta Wyborcza" jest jak "Trybuna Ludu" - za to porównanie spółka Agora pozwała Jarosława Kaczyńskiego do sądu. Żądała przeprosin i 50 tysięcy złotych odszkodowania. Jednak sąd zdecydował, że Kaczyński przepraszać nie musi. Bo były premier nie mówił o faktach, lecz tylko ocenił gazetę.
- "Viva!", czyli polityka z upudrowanym nosem
- LPR chce komisji śledczej ds. Dochnala i "Wyborczej"
- Premier: Oligarchia jest zagrożeniem dla kraju
- Wydawca "Wyborczej" poda premiera do sądu
- Kurskiego nie stać na przeproszenie Agory
- Przychodzi Agora do Kaczyńskiego
- Prezydent wynajął willę bratu za 35 tysięcy
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
We wrześniu 2007 roku Jarosław Kaczyński - wówczas premier - powiedział "Rzeczpospolitej": "Państwo chyba nie czytają <Gazety Wyborczej>. To, co się tam wyprawia, to <Trybuna Ludu> z 1953 roku. Atak na nas przekracza wszelką miarę".
>>> Przeczytaj, co Agora zarzucała Jarosławowi Kaczyńskiemu
Kaczyński oskarżył Agorę o związki z oligarchią. "Jest wydawnictwem na dużą skalę, a w Polsce gospodarka w niemałej części jest w rękach postkomunistycznych oligarchów. I w związku z tym zamówienia na ogłoszenia, reklamy, promocje są w ich rękach" - mówił ówczesny szef rządu.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!