"Tusk i Kaczyński to mali chłopcy z Polski"
Aleksander Kwaśniewski nie zostawia suchej nitki na Donaldzie Tusku i Lechu Kaczyńskim. Były prezydent kłótnię na szczytach władzy o skład polskiej delegacji na spotkanie Rady Europejskiej w Brukseli komentuje krótko: "Mali chłopcy z Polski nie potrafią się pogodzić".
- Prezydent: Będę siedział obok Tuska
- Zaremba: Trzeba zmienić konstytucję
- PO chce zablokować prezydenta
- Oleksy: Rany boskie, czego ja doczekałem!
- Karnowski: Premier Tusk się zapędził
- "Wałęsa to prosty absolwent zawodówki"
- Prezydent się spóźnił, bo mama ma imieniny
- Prezydent w Brukseli opowie o Gruzji
- Premier: Przez prezydenta prąd zdrożeje
- Premier: Nie potrzebuję prezydenta
- Wojna o władzę przy otwartej kurtynie
- Premier i prezydent razem przy stole obrad
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Kwaśniewski krytykował w Radiu ZET obu polityków, ale więcej gorzkich słów miał dla premiera, który otwartym tekstem mówił już wczoraj w Brukseli, że rząd nie dał Lechowi Kaczyńskiemu samolotu, bo "prezydent na unijnym szczycie nie jest potrzebny".
"Nie można powiedzieć prezydentowi, że uważa się jego wyjazd za prywatny i nie daje mu się samolotu. Prezydent gdy obejmuje urząd, przestaje być osobą prywatną" - podkreślał Aleksander Kwaśniewski.
Jednak zaznaczył również, że gdy on był prezydentem, to nie jeździł na spotkania przywódców Unii Europejskiej, bo te są domeną rządu. "Prezydent z zasady nie powinien jeździć na szczyty" - mówił.
Według Kwaśniewskiego kłótnia, o to, czy Lech Kaczyński powinien jechać do Brukseli, bardzo osłabia i ośmiesza nasz kraj. "Nie wyobrażam sobie że do dwóch krzeseł odbędzie się wyścig, jak w berku, kto pierwszy usiądzie" - stwierdził. Zaraz dodał, że spór wygląda niemal jak wojna, a informacje o nim - jak doniesienia z frontu.
Jego zdaniem obaj politycy powinni ustąpić, bo inaczej wyglądają jak "mali chłopcy z Polski, którzy nie potrafią się pogodzić". Jedynym wyjściem z tej sytuacji jest, według Kwaśniewskiego, rozgraniczenie kompetencji premiera i prezydenta. A do tego potrzebna jest ustawa.
"Mamy do czyniena z poważnym konfliktem politycznym i kryzysem konstytucyjnym. Jedynym sensownym rozwiązaniem było pójść parę miesiacy temu z ustawą kompetencyją do Sejmu. Trzeba będzie natychmiast wrócić do pomysłu ustawy kompetencyjnej" - mówił Kwaśniewski w Radiu ZET.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!