Sejm utnie kłótnie z prezydentem
Prawnicy pracują pełną parą. Sprawdzają, czy ustawą da się przerwać konflikt między prezydentem a rządem. "Chodzi o spór, kto prowadzi politykę zagraniczną" - tłumaczy marszałek Sejmu Bronisław Komorowski, zwracając uwagę na chaos wokół wyjazdu premiera i prezydenta na unijny szczyt.
- Piromani kontra nieudacznicy
- Prezydent w Brukseli opowie o Gruzji
- PO chce zablokować prezydenta
- Tusk do prezydenta: Chcieć, to ty sobie możesz
- Premier i prezydent razem przy stole obrad
- Prezes PiS: Rząd podważa konstytucję
- Kto to wygra, bedzie naprawdę silniejszy
- Tusk skarcił Klicha za chorego pilota
- Prezydent: Będę siedział obok Tuska
- Premier: Przez prezydenta prąd zdrożeje
- Tusk i Kaczyński szukają recepty na kryzys
- Premier poniósł klęskę w wojnie o hegemonię
- Premier złamał prawo nie zabierając prezydenta?
- Premier: Nie potrzebuję prezydenta
- Wojna o władzę przy otwartej kurtynie
- Nie tylko u nas się kłócą
- Tusk używa sporu do drażnienia rywala
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Problem w sporze pomiędzy prezydentem a premierem nie jest w samolocie, krześle czy przepustce na szczyt unijny" - uważa marszałek Komorowski. "Problem Polski to problem sporu kompetencyjnego, dotyczącego tego, kto ponosi odpowiedzialność, kto ma władze i kto ma prawo do kreowania polityki europejskiej" - dodaje.
Platforma Obywatelska wielokrotnie już zwracała uwagę, że konstytucja nieprecyzyjnie dzieli dyplomację między rząd a prezydenta. Donald Tusk nie zgadzał się na objęcie szefostwa polskiej delegacji przez Lecha Kaczyńskiego i nie dał mu samolotu na lot do Brukseli. Prezydent z kolei stwierdził, że to on będzie przewodniczył delegacji i wyczarterował sobie boeinga. Ta kłótnia odbiła się echem nawet w zagranicznych mediach.
Bronisław Komorowski zauważa, że ten spór nie wpływa dobrze na wizerunek Polski. "Chodzi o to, by ukrócić swobodne hasanie po konstytucji" - tłumaczy marszałek Sejmu.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!