Kanclerz Merkel ratuje bal Kaczyńskiego
Prezydencki bal uświetni sama Angela Merkel. Być może dlatego Kancelaria Prezydenta zaprzecza, że imprezę odwołano, a zamiast niej miał być tylko koncert. Niemiecka kanclerz to najważniejszy przywódca, jaki przyjedzie na obchody 90. rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę. "Będzie 800 gości" - zdradza szef Kancelarii Prezydenta.
- Steczkowska nie ma czasu dla prezydenta
- Tylko 20 prezydentów przyjedzie na bal
- Prezydent nie zaprosił premiera na bal
- Merkel nie będzie na gali Kaczyńskiego?
- Zachód zlekceważył Lecha Kaczyńskiego
- Sekretarze dalekich wysp na gali prezydenta
- Prezydent: Nikogo na siłę nie ciągnę na bal
- Przyjadą do Wałęsy, a nie do Kaczyńskiego
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-02-13

temp. min -25°C max. 1°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Oprócz Angeli Merkel na bal prezydenta mają przyjechać prezydenci wszystkich krajów nadbałtyckich. To jednak o wiele skromniejsza lista gości, niż zapowiadana wcześniej przez Kancelarię Prezydenta. Mimo to bal się odbędzie - twierdzi TVP Info.
Szczegółowy plan Święta Niepodległości ma wyglądać następująco: msza w archikatedrze warszawskiej, zmiana warty połączona z defiladą na pl.Piłsudkiego, otwarcie wystawy na Zamku Królewskim, uroczysty obiad, koncert - ma na nim wystąpić między innymi Maryla Rodowicz i Ryszard Rynkowski - oraz bal, w którym mają wziąć udział wszyscy goście.
"Przyjedzie około 800 osób. Jeśli podzielić na dwa, to będzie 400 par" - przyznaje Piotr Kownacki z Kancelarii Prezydenta.
Wcześniej pojawiły się spekulacje, że zamiast balu odbędzie się tylko uroczysty koncert z pieśniami patriotycznymi. Rzekomym oficjalnym powodem odwołania imprezy organizowanej przez prezydenta miał być kryzys finansowy na świecie.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!