Kaczyński przegrał starcie z Sikorskim
Prezydent długo nie chciał nawet słyszeć o nominowaniu Andrzeja Krawczyka na polskiego ambasadora na Słowacji. Dlatego szef MSZ Radosław Sikorski wysłał byłego prezydenckiego ministra do Bratysławy tylko jako charge d'affaires. Teraz jednak prezydent się złamał i Krawczyk będzie pełnoprawnym ambasadorem.
- Sikorski: UE musi negocjować z Rosją
- Lisek: W polityce zagranicznej potrzebny kompromis
- Paszkowski: Dobrze, że spór się skończył
- Kownacki: Nie było sporu o ambasadorów
- Sikorski mianuje prezydenckiego ambasadora
- Sikorski sięga po urzędników Geremka
- Rząd kiwa prezydenta: Krawczyk jedzie za granicę
- Prezes PiS: Rząd podważa konstytucję
- Sikorski każe Krawczykowi siedzieć cicho
- Prezydencki minister doczekał się autolustracji
- Były prezydencki minister nie był agentem
- Autolustracja byłego ministra dzień przed zmianą przepisów
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Andrzej Krawczyk pełnił funkcję szefa polskiej ambasady w stolicy Słowacji od sierpnia. Nie mógł być ambasadorem, bo nie zgadzał się na to Lech Kaczyński. Nie było tajemnicą, że między głową państwa a ministrem Radosławem Sikorskim był ostry spór o Krawczyka. Teraz wydaje się, że wygrał go szef polskiej dyplomacji, bo Kaczyński w końcu złożył podpis pod nominacją swego byłego ministra.
Prezydent nie mógł wybaczyć swojemu dawnemu doradcy do spraw międzynarodowych, że nie powiedział mu o podpisanym zobowiązaniu do współpracy z Wojskową Służbą Wewnętrzną w czasach PRL. Właśnie za to Krawczyk w zeszłym roku stracił posadę w Pałacu Prezydenckim.
>>>Tak Krawczyk wygrał proces autolustracyjny
Lecha Kaczyńskiego nie przekonywały wyjaśnienia Krawczyka, że został do tego zmuszony szantażem, gdy go zatrzymano za kolportowanie opozycyjnych ulotek. Prezydent był także głuchy na tłumaczenie, że następnego dnia po tym, jak Krawczyk podpisał zobowiązanie, oświadczył oficerowi WSW, iż nie ma najmniejszego zamiaru współpracować z PRL-owską bezpieką.
Andrzej Krawczyk wygrał proces autolustracyjny przed sądem, ale do pracy u Lecha Kaczyńskiego już nigdy nie wrócił.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!