Zobacz tajne rozmowy PO z PiS
Czy to dowód na ocieplenie w polskiej polityce? Reporter "Faktu" przyłapał na wspólnej kolacji Radosława Sikorskiego, Przemysława Gosiewskiego i Kazimierza Marcinkiewicza. Nie wiadomo, o czym rozmawiali. Z niechęcią przyznawali nawet, że takie spotkanie miało miejsce.
- Sikorski: Dlaczego nie lubię watahy
- Marcinkiewicz ujawnia kulisy dymisji: Polityka to bajoro
- Szczygło: Nie wycofam tego, że Sikorski to zdrajca
- Marcinkiewicz: Rządziłem w cieniu dymisji
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Trzeba sięgnąć do starych gazet, żeby zdać sobie sprawę, jakim dziwem natury jest to spotkanie: Sikorskiego, który nawoływal do "dożynania PiS-owskiej watahy" czy Marcinkiewicza, który mówił, że za jego wyrzuceniem z rządu stał właśnie Gosiewski - przypomina "Fakt".
A teraz? Pełen Wersal. Cała trójka, wymieniając uśmiechy, wysiaduje w słynącej z japońskich specjałów drogiej restauracji w Warszawie.
Politycy z niechęcią przyznają się do tego spotkania. "Ja z Przemysławem Gosiewskim? Wolne żarty!" - zarzeka się były premier Kazimierz Marcinkiewicz w rozmowie z "Faktem". "To był czysty przypadek, że się spotkaliśmy. Byłem na kolacji z przyjacielem Radkiem Sikorskim i okazało się, że po nas ten sam stolik ma zarezerwowany Gosiewski. Przywitaliśmy się więc i tyle" - przekonuje.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!