Trzecia wojna o nominacje generalskie
Po raz kolejny szykuje się wojna prezydenta z Ministerstwem Obrony Narodowej o nominacje generalskie. Najnowsze mają być wręczone z okazji Święta Niepodległości. Podobne konflikty wybuchały już przed 3 maja i 15 sierpnia - czytamy w DZIENNIKU.
- Szykuje się bitwa o generałów
- Polska armia ma nowych generałów
- Szykuje się skandal na 11 listopada
- Minister obrony: Nie handluję posadami
- Prezydent: To ja decyduję o nominacjach generałów
- Tajna rozmowa prezydenta z Klichem
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wczoraj wiceszef BBN Witold Waszczykowski w rozmowie z RMF powiedział, że kilka propozycji przedstawionych przez resort Lechowi Kaczyńskiemu nie było z prezydentem uzgodnionych. Dodał, że prezydent ich "nie rozumie". Takich kandydatur ma być kilka.
A jak długa jest cała lista proponowana przez MON? Jak ustaliliśmy w otoczeniu prezydenta, zmienia się ona jak w kalejdoskopie. Wskazują na to także nasi rozmówcy z resortu. Jeden z nich mówi, że MON zaproponowało 17 kandydatów. Inny - że grono to skurczyło się do 13. Z kolei minister Waszczykowski mówi DZIENNIKOWI, że do Kancelarii Prezydenta "wpadła lista", na której jest "około 10 nazwisk".
Jak ustaliła gazeta, po raz kolejny szef MON Bogdan Klich zaproponował, aby awansowali oficerowie, których kandydatury prezydent już dwukrotnie odrzucił: płk Artur Kołosowski, szef gabinetu ministra obrony, oraz płk Krzysztof Parulski, Naczelny Prokurator Wojskowy. Wiele kandydatur już wcześniej krytykowało otoczenie prezydenta, mówiąc, że szef MON chce awansować biurokratów, a należy się tym, którzy sprawdzili się w boju.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!