Kiedy pojawia się temat rocznicy rządu gabinetu Donalda Tuska, wśród posłów Platformy rozlega się natychmiast: spa! "Jak to nie będziemy świętować? Będziemy. Basen, jacuzzi, sauna, masaże. W końcu trzeba jakoś odpocząć po tej rewolucji październikowej w Sejmie" - uruchamia wyobraźnię jeden z posłów.

Autokar po parlamentarzystów ma zajechać w ostatni piątek listopada, po głosowaniach w Sejmie. Zawiezie ich do Rawy Mazowieckiej, wprost do Hotelu Ossa Congress and SPA z pełną ofertą odnowy biologicznej. I tam spędzą czas do niedzieli. Szef klubu PO Zbigniew Chlebowski próbuje jednak poskromić wyobraźnię posłów.

"O nie, o zabawie nie ma mowy. Ja nawet nie wiedziałem, że tam jest spa" - zastrzega Chlebowski. I tłumaczy: "To będzie nasza wewnętrzna, czysto robocza narada. Będziemy podsumowywać miniony rok pracy i zastanawiać się, czy są potrzebne jakieś zmiany."

Dlaczego więc w spa? Chlebowski zapewnia, że to przypadek. "W okolicy Warszawy nie było żadnego wolnego miejsca w tym czasie, które pomieściłoby ponad dwieście osób. Jachranka, gdzie ostatnio obradowaliśmy, była zajęta" - mówi szef klubu Platformy.

Zastępca sekretarza generalnego partii Paweł Graś denerwuje się na pytanie o świętowanie w spa. "Teraz prawie we wszystkich ośrodkach jest spa. Jak pani znajdzie taki, który może pomieścić aż tyle osób naraz, to prosimy o adres" - ucina rozmowę. Bo oficjalna linia w partii brzmi: nie świętować hucznie rocznicy objęcia rządów.

Jeszcze kilkanaście tygodni temu władze Platformy poważnie myślały o zorganizowaniu z tej okazji otwartej imprezy w formule konwencji wyborczej. Było nawet wybrane miejsce - Szczecin - i wstępne rezerwacje. Był też pomysł, by połączyć to, zgodnie z duchem partii, z obchodami 10-lecia samorządu lokalnego. Przygotowania jednak zostały wstrzymane.

"To świadoma decyzja. Uznaliśmy, że w związku z kryzysem finansowym nie ma klimatu do robienia jakieś fety. To byłoby źle przyjęte" - tłumaczy jeden z członków władz Platformy. Nie oznacza to, że partia nie zmierza pochwalić się dokonaniami ostatniego roku. Przeciwnie, próbuje wciągnąć w to także opozycję.

Szef klubu PO zamierza w połowie listopada, na rocznicę zaprzysiężenia rządu, zorganizować w Sejmie debatę na temat dokonań parlamentu tej kadencji. Chlebowski chce zaprosić na nią dziennikarzy, ale przede wszystkim wszystkich szefów klubów parlamentarnych.

"Mamy już owoce ofensywy legislacyjnej. Chcemy je zaprezentować i zapytać opozycję, czy naprawdę uważa, że to był rok zmarnowany" - tłumaczy pomysł Chlebowski. W kalendarzu rocznicowych wydarzeń zaplanowano też czysto partyjną imprezę.

Na 15 listopada, czyli w przeddzień rocznicy zaprzysiężenia rządu, zwołana została po długim czasie rada krajowa Platformy Obywatelskiej. Poważnych zmian na niej jednak nikt nie oczekuje. Na razie.