Dziennik.plPolityka

Niedziela, 27 maja 2012

Imieniny: Jana, Juliusza, Radowita

Ukrywała medale, by nie złościć prezydenta?

2008-11-05 | Ostatnia aktualizacja: 18:50 | Komentarze: 0 | skomentuj
Ukrywała medale, by nie złościć prezydenta?

Ukrywała medale, by nie złościć prezydenta? Fot. Michal Rozbicki / Inne

Lech Kaczyński ma nieustające problemy z przyznawaniem odznaczeń. Jeszcze nie umilkły echa afery z Legią Honorową dla Hanny Gronkiewicz-Waltz i Kazimierza Marcinkiewicza, a już jest kolejne zamieszanie. Gdy Kaczyński był gospodarzem stolicy, nie dał medali samorządowcom z SLD i PO. Czy dlatego, że przyznał je Aleksander Kwaśniewski? I dlaczego leżały w szafie Elżbiety Jakubiak, wówczas szefowej jego biura? Odpowiedzi szuka prokuratura.

Pogoda

POLSKA

Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady: śladowe opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Aferą orderową w końcu zainteresowali się śledczy. Chcą wiedzieć, czy w okresie, gdy Lech Kaczyński był prezydentem Warszawy, ktoś ukrywał przed nim wiedzę o medalach dla samorządowców. Jeśli tak było, to ktoś przekroczył swe uprawnienia i nie dopełnił służbowego obowiązku. I to poważnie nie dopełnił. Bo samorządowcy czekają na swe odznaczenia już sześć lat. Jutro dostaną je od obecnej prezydent stolicy Hanny Gronkiewicz-Waltz.

Tymczasem Elżbieta Jakubiak z PiS, której kariera jest ściśle związana z karierą Lecha Kaczyńskiego, musi się tłumaczyć. "Gazeta Wyborcza" napisała, że torby z krzyżami dla samorządowców odnalazły się w jej byłym gabinecie, w szafie, z której korzystała, gdy była szefową biura prezydenta stolicy. Gdy afera wybuchła, Jakubiak tłumaczyła, że w ratuszu żadnych odznaczeń nie ukrywała i "z przyjemnością by je wręczyła, gdyby wiedziała, że istnieją".

Inaczej tłumaczyła powody, dla których Lech Kaczyński nie przekazał odznaczeń od władz Francji dla Hanny Gronkiewicz-Waltz i Kazimierza Marcinkiewicza oraz włoskiego medalu dla Pawła Zalewskiego, który odszedł z PiS. Była szefowa gabinetu politycznego prezydenta RP zapewniała w Radiu ZET, że wnioski do prezydenta nie dotarły.

W poniedziałek skorygowała opinię - TVP Info powiedziała, że gdy w lipcu ubiegłego roku odchodziła z Kancelarii Prezydenta, wniosków nie było. Tymczasem ta sama telewizja dotarła do dokumentu MSZ, który potwierdza, że wnioski zostały do Kancelarii Prezydenta wysłane już w maju i czerwcu 2007 roku.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «