Prezydent dostanie tylko 120 sekund
Rusza unijny szczyt, na którym prezydent będzie - na polecenie rządu - mówił między innymi o planach wprowadzenia w Polsce euro w 2012 roku. Część stanowiska rządu nie dotyczy spraw poruszanych na szczycie - zauważył Lech Kaczyński i dodał, że na wystąpienie będzie miał tylko 120 sekund.
- Prezydent poinstruowany
- Donald Tusk testuje... Lecha Kaczyńskiego
- Komorowski: Prezydent nie może nic kazać
- Minister finansów: Prezydent mnie nagrywał
- Premier już odleciał. Przed prezydentem
- Miller: Tusk zawiódł w noc poślubną
- Koniec szczytu. Kaczyński powiedział o euro
- "Prezydent powinien się cieszyć z instrukcji"
- Prezydent zagra rolę rzecznika rządu
- Rząd spokojny, bo wyszkolił prezydenta
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Lech Kaczyński zapewnił, że powie o wysiłkach rządu w kierunku wprowadzenia euro w 2012 roku. "Przekażę lojalnie stanowisko rządu, bo rząd jest współtwórcą polityki zagranicznej. O tym, że rząd przyjął mapę drogową, powiem" - powiedział prezydent.
>>>Tusk odleciał samolotem przed Kaczyńskim
W ocenie prezydenta stanowisko rządu to próba wciągnięcia go w "naiwną pułapkę". Pytany, jak Rada Ministrów uzyska informację zwrotną ze szczytu, prezydent powiedział, że w jego ocenie "pod tym względem nie będzie żadnych kłopotów".
"Najprościej by było, gdyby wiceministrowie, którzy towarzyszyli wczoraj ministrowi Rostowskiemu byli ze mną, ale premier podjął decyzję, że nie. To nie jest coś, co może zachwycać, ale to jest sprawa rządu" - dodał Lech Kaczyński.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!