Nie chrup czipsami przy Kaczyńskim
Interwencją policji skończyło się spotkanie Jarosława Kaczyńskiego z mieszkańcami Olsztyna. Biuro Ochrony Rządu wezwało posiłki, bo kilku młodych ludzi demonstracyjnie... jadło czipsy, rozmawiało przez telefony komórkowe i owacyjnie biło brawo. Mundurowi spisali krnąbrnych olsztynian.
- "Platforma Obywatelska niszczy Polskę"
- Schetyna: Ktoś grozi Kaczyńskiemu
- Szaleniec zaatakował prezydenta
- Kaczyński złapany na fotoradar
- Oficerami BOR zostawali w 11 dni
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Bywały wydarzenia dużo bardziej gwałtowne, proszę się nie przejmować, ja się nie przejmuję, można powiedzieć jestem przyzwyczajony" - uspokajał Jarosław Kaczyński, który namawiał olsztynian do wzięcia udziału w referendum o odwołaniu oskarżonego o gwałt i molestowanie prezydenta Czesława Małkowskiego.
Spotkanie polityka z mieszkańcami Olsztyna przerwało około dziesięciu młodych ludzi, którzy demonstracyjnie bili brawo, głośno jedli czipsy i komentowali wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego. Skończyło się na słownych przepychankach i pyskówkach z młodzieżówką PiS. "Oni są opłaceni przez Małkowskiego!" - krzyczeli uczestnicy spotkania. W końcu agenci Biura Ochrony Rządu, którzy towarzyszyli politykowi, wezwali policję.
Mundurowi spisali rozbawioną młodzież. "Jest zbyt wcześnie by oceniać, czy wylegitymowane osoby naruszyły prawo. Wyjaśniamy to" - mówi Anna Siwek z olsztyńskiej policji.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!