Premier: CBA ma chyba za dużo czasu
"Jeśli potwierdzi się to, co opublikowała prasa, będę oczekiwał wyjaśnień, czym naprawdę zajmuje się CBA, jeśli ma tyle czasu, aby sprawdzać coś, co jest napisane i wywieszone w internecie" - mówi Donald Tusk. Chodzi o kontrolę CBA wobec szefa ABW Krzysztofa Bondaryka. Mariusz Kamiński, szef CBA, twierdzi bowiem, że Bondaryk ukrył przed urzędami 1,5 miliona złotych.
- Stasiak: Byli esbecy wracają do ABW
- CBA straszy ministerialnych urzędników
- CBA będzie spowiadać się ABW
- Dochody szefa ABW prześwietli Sejm
- Czy agent CBA podrywał zgodnie z prawem?
- CBA: Szefa ABW opłaca Era
- Minister prezydenta wziął pieniądze z Orlenu
- Kaczyński nasyła CBA na marszałka Sejmu
- Starcie agencji: CBA ściga szefa ABW
- Szef ABW może zarabiać jak chce
- Warszawscy urzędnicy w rękach CBA
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Gazeta Wyborcza" podała, że w liście przekazanym premierowi szef CBA napisał, iż Bondaryk "otrzymuje ze spółki Polska Telefonia Cyfrowa wynagrodzenie znacząco przekraczające miesięczne pobory uzyskiwane przez niego w ABW", a funkcjonariuszom odmawia udzielenia żądanych informacji.
Według mediów, po trwającej od 14 marca zeszłego roku kontroli majątku szefa ABW, CBA oskarżyło Bondaryka, że ukrył wysokość wypłaty, którą przyznano mu, gdy odchodził z dyrektorskiej funkcji w PTC (operator komórkowy Era). Suma ta miała wynosić 1,5 miliona złotych.
>>>Starcie agencji: CBA ściga szefa ABW
Bondaryk w specjalnym oświadczeniu zapewnił, że nigdy nie ukrywał swoich dochodów, a oświadczenie majątkowe wypełnił "rzetelnie i zgodnie z prawdą". Zaznaczył, że informacje dotyczące swoich dochodów zamieszczał w zeznaniach podatkowych oraz w Rejestrze Korzyści.
"Wtedy, kiedy decydowaliśmy się na mianowanie Bondaryka szefem ABW, to on bardzo rzetelnie, co do milimetra przekazał informacje, co zarabiał, kiedy zarabiał i jakiego typu wynagrodzenia podejmuje wtedy, kiedy tę służbę podjął" - powiedział Donald Tusk.
Premier mówi, że nie był informowany przez CBA o "zakrojonej na tak szeroką skalę akcji, która po roku przyniosła informację, która jest zawarta w oświadczeniu majątkowym pana Bondaryka".
"Jak dziwnie wygląda dziś aktywność CBA, jeśli pół biura pracuje na rzecz czegoś, co jest zapisane w oficjalnym dokumencie (oświadczeniu majątkowym)" - skomentował premier.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!