Prezydent wczoraj w Katowicach oświadczył, że zawetuje "niektóre z ustaw zdrowotnych". Pakiet sześciu ustaw przeszedł przez parlament i jeszcze w tym miesiącu prezydent powinien je albo podpisać, albo zawetować. "Jest rzeczą oczywistą, że te przepisy, które prowadzą po prostu do prywatyzacji szpitali, będą zawetowane" - zapowiedział Lech Kaczyński. Nie powiedział, o które konkretnie ustawy chodzi. Nieoficjalnie wiemy, że chodzi o ustawę o ZOZ, która otwiera drogę do prywatyzacji szpitali, ustawę wprowadzającą pakiet zdrowotny oraz ustawę o pracownikach, która może oznaczać mniejsze pensje dla zatrudnionych w przekształconych szpitalach.

Ich odrzucenie oznacza, że cała zapowiadana przez rząd reforma zdrowia w ogóle nie wejdzie w życie. "PO nie zrobiła żadnego ruchu, by porozumieć się z lewicą i temu zapobiec" - komentuje Marek Balicki, były minister zdrowia za rządów SLD.

Minister zdrowia Ewa Kopacz już zapowiedziała, że rząd nie wycofa się z przekształcania szpitali w spółki. Będzie realizował plan awaryjny, czyli komercjalizację poprzez marszałków województw.

27 listopada prezydent organizuje konferencję na temat "odpowiedzialności państwa za zdrowie Polaków". Będą w niej uczestniczyć związki zawodowe, stowarzyszenie pacjentów i prezes PiS Jarosław Kaczyński. Po niej Lech Kaczyński ogłosi swoją decyzję.