Prezydent ma już sposób na "pomostówki"
Prezydent Lech Kaczyński znalazł sposób, by rozwiązać problem z "pomostówkami". Podpisze ustawę o emeryturach pomostowych w wersji przyjętej przez parlament. Po czym skieruje ją do Trybunału Konstytucyjnego, by ten sprawdził jej zgodność z ustawą zasadniczą - dowiedział się "Wprost". W ten sposób po 1 stycznia emerytury pomostowe zachowa 250 tysięcy osób, które utraciłyby je w przypadku prezydenckiego weta.
- Nauczyciele wygrali wcześniejsze emerytury
- Związkowcy: Roz... to wszystko
- Fedak przekonuje prezydenta do pomostówek
- Związkowcy: Dziękujemy za prezent pod choinkę
- Nauczyciele jednak dostaną "pomostówki"?
- Prezydent już wie, które ustawy zawetuje na pewno
- Pomostówki nauczycieli jeszcze w tym roku
- Emerytury nauczycieli według PO, PSL i SLD
- Zanosi się na weto w sprawie pomostówek
- Chlebowski: Weto byłoby błędem
- Spór w koalicji o emerytury nauczycieli
- Biedni nauczyciele, biedny premier
- Koalicjanci walczą o wpływ na emerytury
- Rokita: Emerytura za wychowywanie dzieci
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Czemu ma służyć skierowanie ustawy do Trybunału Konstytucyjnego? Gdyby okazało się, że ustawa w jakikolwiek sposób narusza konstytucję, rząd byłby zmuszony do jej zmiany. Prezydent - jak twierdzi "Wprost" - liczy na to, że w ten sposób uda się zwiększyć liczbę osób uprawnionych do emerytur pomostowych.
Przyjęta przez parlament ustawa o emeryturach pomostowych przewiduje, że prawo do wcześniejszych świadczeń otrzyma niecałe 250 tysięcy osób z 1,07 miliona, które podobne przywileje zachowały po tzw. reformie Buzka.
Uprawnienia do "pomostówek" stracą między innymi nauczyciele, większość kolejarzy oraz część pracowników sektora energetycznego, chemicznego i budowlanego, transportu i łączności. Dzięki temu do 2020 roku zaoszczędzimy z naszych podatków prawie 40 miliardów złotych.
"Jeśli sędziowie TK uznają, że przepisy w całości lub części są niezgodne z ustawą zasadniczą, określą termin, po którym przestaną one obowiązywać, nie dłuższy jednak niż 18 miesięcy" - tłumaczy "Wprost" Jacek Zaleśny, konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego.
Wtedy, jego zdaniem, PO będzie zmuszona do poszerzenia katalogu osób objętych możliwością przechodzenia na emeryturę na pięć lat (w niektórych zawodach na 10 lat) przed osiągnięciem ustawowego wieku emerytalnego.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!