Dzięki kumysowi prezydent trzyma formę
Rozmowy w tradycyjnym mongolskim namiocie - jurcie i poczęstunek kumysem, tamtejszym mlecznym alkoholem. Tak rozpoczęła się wizyta prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Azji. Choć w Warszawie była głęboka noc, polski prezydent był w doskonałej formie. Zażartował nawet, że być może to dzięki poczęstunkowi. Bo kumys - jak przyznał - smakował mu bardzo.
- Prezydent jednak zgodził się na ochronę
- Prezydent pojedzie do Azji bez ochroniarza
- ABW oskarża: Strzelać kazał Saakaszwili
- Prezydent chowa się przed Sarkozym
- Lech Kaczyński doktorem honoris causa
- Prezydent płaci Mongołom 130 tys. dolarów
- Prezydent: BOR mógł odpowiedzieć ogniem
- Kumys ministra i prezydenta
- Przeczytaj raport ABW o strzelaninie w Gruzji
- Prezydencki samolot zamarzł w Mongolii
- Awaria znowu uziemiła samolot prezydenta
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Prezydent jest w Mongolii od niedzielnego wieczora. Między Ułan-Bator a Warszawą jest siedem godzin różnicy. Gdy w Warszawie była głęboka noc, w Mongolii prezydent Lech Kaczyński w tradycyjnej jurcie namawiał prezydenta tego kraju do współpracy gospodarczej z Polską.
Po uroczystym powitaniu i rozmowach przyszedł czas na odrobinę relaksu. Prezydent Mongolii Nambaryn Enchbajar poczęstował naszą głowę państwa tradycyjnym mlecznym alkoholem. "Smakował mi bardzo" - przyznał Lech Kaczyński.
Prezydent przekonywał mongolskich rozmówców, że Polska jest zainteresowana zwiększeniem importu z Mongolii, ale też liczy na możliwość większego eksportu. Polski eksport do Mongolii - jak przypominał Lech Kaczyński - osiągnie w 2008 roku około 30 mln dolarów.
"Pewne zjawiska kryzysowe w Unii Europejskiej powodują kurczenie się rynku eksportowego Polski. Czym więcej eksportu w innych kierunkach - a eksport nie może być niezrównoważony importem - tym lepiej dla obecnej sytuacji naszego kraju" - zauważył Lech Kaczyński.
Przywódcy obu państw mówili także o współpracy militarnej. "Misja w Iraku się skończyła, ale jesteśmy zainteresowaniu współpracą w Afganistanie" - podkreślił.
"W naszych trudnych czasach, należy się liczyć, że sprawy w Afganistanie nie skończą się szybko, że być może będą potrzebne inne misje - odpukuję. A że Polska jest w tym aktywna, to współpraca ze świetnymi żołnierzami mongolskimi zawsze jest dla nas bardzo przydatna" - powiedział Lech Kaczyński.
Lech Kaczyński przyznał również, że Polska jest gotowa dostarczyć Mongolii pewną ilości broni.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!