Platforma kusi lewicę rewolucją w mediach
Partia rządząca drugi raz namawia lewicę do poparcia rewolucji w TVP i Polskim Radiu. PO dziś przekaże SLD projekt nowej ustawy o mediach. Właśnie po to wicemarszałek Jerzy Szmajdziński z lewicy spotyka się z szefem klubu Platformy Zbigniewem Chlebowskim - dowiedział się DZIENNIK.
- Koniec koalicji na wizji
- Platforma znów próbuje zmienić władze TVP
- Prezes TVP wyleci za pokazanie gejów
- Reklamy nie będą krzyczeć i budzić dzieci
- "Fakty" przegoniły "Wiadomości"
- Zlikwidują abonament, jeśli lewica pomoże
- Szmajdziński: aparatczyk, którego kocha armia
- Rada radiofonii bierze pod lupę TVP
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
To właśnie Szmajdziński jest odpowiedzialny za rozmowy z Platformą w tej sprawie. Dopiero od efektu rozmów zależy, czy i kiedy projekt trafi pod obrady parlamentu. PO chce uniknąć ponownego niepowodzenia. Poprzednią ustawę medialną w lipcu zawetował prezydent. Lewica nie chciała głosować za odrzuceniem weta.
Dziś też zostanie zaprezentowany gotowy projekt ustawy. "Chcemy pokazać to, co przygotowaliśmy w naszym zespole eksperckim" - mówi prof. Tadeusz Kowalski. Najważniejsze punkty projektu ustawy o zdaniach publicznych w dziedzinie usług medialnych to zniesienie abonamentu i zastąpienie go Funduszem Misji Publicznej. Ma być zasilany przez budżet państwa z podatku VAT od spółek medialnych. Projekt wprowadza również licencje programowe, na podstawie których media publiczne i komercyjne będą otrzymywały pieniądze na realizację programów misyjnych. Fundusz będzie nadzorować Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, a zarządzać trzyosobowa rada powiernicza. Zmieniłaby się struktura Polskiego Radia, TVP, a także ich oddziałów regionalnych. Powstałoby 17 lokalnych spółek radiowo-telewizyjnych należących do Skarbu Państwa. Te zmiany pozwoliłby na usunięcie obecnych władz z radia i telewizji publicznej.
Do projektu eksperckiego mają być dopisane przepisy, które pozwolą na zmianę dotychczasowego składu Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. KRRiT w poszerzonym składzie będzie powoływać w konkursach rady nadzorcze, a te - zarządy mediów publicznych. "Oddzielamy linią demarkacyjną to, co przygotowaliśmy, od tego, co z tym projektem zrobią politycy" - zastrzega prof. Kowalski.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!