"Nie cały PiS bojkotuje moją komisję"

Janusz Palikot triumfuje: nie wszyscy posłowie PiS zrezygnowali z prac w komisji Fot. Marcin Kalinski / Inne
"Nie wszyscy posłowie PiS bojkotują moją komisję" - triumflanie obwieścił Janusz Palikot. Wyjaśnił, że na liście obecności środowego posiedzenia komisji "Przyjazne Panstwo" jest podpis posła Krzysztofa Jurgiela. "Może to ich taktyka, że zostawili nam najgorszych" - dodał polityk PO.
- Co naprawdę usłyszał szef BOR od prezydenta
- Prezes PiS przejdzie brutalne szkolenie
- Prezydent pozwie Palikota, a ten prezydenta
- W komisji Palikota ustawy piszą lobbyści
- Chlebowski: Palikota nie odwołamy
- Palikot: Prezydent i tak jest chamski
- Palikot: Nie trzeba ścigać za obrazę prezydenta
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Wprawdzie ci najlepsi, czyli Paweł Poncyljusz i Adam Abramowicz, nie przyszli, ale minister Jurgiel, co do którego ucieszyłem się nawet, że nie będzie przychodził - przyszedł" - powiedział Palikot. "Myślę, że może PiS zastosowało taką straszną taktykę, że najlepszych ludzi zabrało, a najgorszych nam zostawiło" - dodał.
Palikot wyjaśnił, że Jurgiel przyszedł na posiedzenie komisji, podpisał się na liście, po czym wyszedł. Zastrzegł, że on sam nie widział Jurgiela, bo akurat w tym czasie był przesłuchiwany w prokuraturze.
We wtorek klub PiS zdecydował, że dopóki Janusz Palikot będzie szefem komisji "Przyjazne Państwo", to posłowie tej partii nie będą uczestniczyć w jej pracach. Powodem decyzji była m.in. ostatnia wypowiedź Palikota, jakoby prezydent Lech Kaczyński miał powiedzieć do szefa BOR-u gen. Mariana Janickiego, "won gnoju".
Zarówno Kancelaria Prezydenta, jak i BOR zaprzeczyli słowom posła PO. Ten cały czas utrzymuje, że "prezydent zachował się po chamsku".





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!