Kaczyński: Niesiołowski sypał kolegów

Jarosław Kaczyński twierdzi, że Stefan Niesiołowski nie jest święty i sypał kolegów Fot. Michal Rozbicki / Inne
Jarosław Kaczyński nie mógł boleśniej zranić wicemarszałka Sejmu Stefana Niesiołowskiego. Zarzucił mu "sypanie kolegów w latach 70." "Bo sypać w pierwszym przesłuchaniu w tak haniebny sposób to naprawdę fatalna sprawa" - mówił Kaczyński.
- PiS: Marszałek Sejmu nie szanuje prezydenta
- Czarnecki: Niesiołowski powinien wszystko ujawnić
- Komorowski: Nie żałuję słów o Gruzji
- Jazłowiecka: Nawet godzina aresztu to przeżycie
- Szef PiS o Niesiołowskim: Gdyby kózka nie skakała...
- Czuma: Liczyłem się z karą śmierci
- Niesiołowski: Niczego się nie wstydzę
- Bratobójcza walka na maczugi
- Czuma: Kaczyński znowu kłamie
- Akta SB: Niesiołowski pomagał śledczym
- Kaczyński nie został ukarany
- Niesiołowski pozwał rozgłośnię ojca Rydzyka
- "Kaczyński? Chory z podłości i nienawiści"
- "Nawet dziewczynki nie sypały na gestapo"
- Miecugow: Słowa Kaczyńskiego nie były prawdziwe
- "Komorowski nie nadaje się na marszałka"
- Putra: Na ryj Palikota nikt nie reagował
- Komorowski: Nie będę się ukrywał
- "Sztuką jest walczyć o Polskę, a nie dać się zabić"
- Polska polityka wyzbywa się moralnych hamulców
- Komorowski: Jaka wizyta, taki zamach
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Stefan Niesiołowski bronił z sejmowej mównicy marszałka Bronisława Komorowskiego, którego prezes PiS oskarżył o serdeczne związki z Wojskowymi Służbami Informacyjnymi i działanie w
interesie Rosji.
Niesiołowski komentował z sali sejmowej wystąpienie Kaczyńskiego. Ten w końcu nie wytrzymał i w pewnym momencie powiedział pod adresem Niesiołowskiego: "Mogę tu przynieść pewną
książkę i troszkę ją poczytamy publicznie. Będzie pan bardzo czerwony. Bo sypać w pierwszym przesłuchaniu w tak haniebny sposób to naprawdę fatalna sprawa".
Kaczyński drwił też z Komorowskiego, że za komuny obecny marszałek Sejmu przesiedział w więzieniu "cały miesiąc". Zdaniem lidera PiS, żadna wielka tragedia w związku z tym się nie stała.
"Komorowski nie nadaje się na marszałka"
"To co mówił Kaczyński z trybuny to brzmiało jak szantaż. Niech pokaże tę książkę. Kaczyńskich trzeba wykluczyć z polskiej polityki. Mam nadzieję, że to wkrótce
nastąpi" - mówił potem dziennikarzom TVN24 Stefan Niesiołowski.
Tymczasem chodzi o... książkę wydaną przez IPN. To publikacja o organizacji "Ruch", która kwestionowała legalność PRL. Niesiołowski w 1970 był pomysłodawcą podpalenia
Muzeum Lenina w Poroninie, jednak w dniu 20 czerwca został aresztowany przez SB. 23 października 1971 skazano go na 7 lat więzienia. Kaczyński zasugerował, że właśnie wtedy wicemarszałek
"sypał" kolegów.
Komorowski: Jaka wizyta, taki zamach
Jak tłumaczył później prezes PiS, chodziło o "rzecz znaną od wielu lat". "Jeśli ktoś robi z siebie nieustannie bohatera, a bohaterem nie był i prowadził
działalność bez rozumienia i konsekwencji, a gdy przyszły konsekwencje zachował się tak jak się zachował, powinien być w końcu publicznie zdemaskowany" - podkreślił Kaczyński.
Na koniec przyznał jednak, że za komuny sam nigdy w więzieniu nie siedział.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!