Prezydent nie chce płacić za przeloty
Kancelaria Prezydenta wysłała premierowi rachunek za październikowy czarter lotu do Brukseli. Kancelaria Donalda Tuska odpowiada jednak: nie zapłacimy 150 tysięcy złotych. To nie koniec. Jak ustaliło radio RMF, ludzie prezydenta chcą też, by wojsko zapłaciło 400 tysięcy za czarter samolotu Lecha Kaczyńskiego z Mongolii do Japonii.
- Cesarz nie przyjmie Lecha Kaczyńskiego
- Podróż życia prezydenta to ciągły pech
- Prezydent płaci Mongołom 130 tys. dolarów
- Naprawiony samolot dogoni prezydenta?
- Prezydent i rząd zostaną bez samolotu?
- Koniec sporu o samolot. Tupolew się popsuł
- Ekipa prezydenta grozi sądem premierowi
- Kaczyński: Tusk zajął moją salonkę
- Prezydent o współpracy z Tuskiem: "W porządku"
- Tusk nie zapłaci za czarter? Będzie proces
- Na szczyt razem, ale osobno
- Spór o samolot dla prezydenta trafi do sądu
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Według Kancelarii Prezydenta to właśnie wojsko odpowiada za stan techniczny samolotów i sprawny przelot. Jeśli rządowy tupolew uległ awarii, to niech teraz armia zapłaci za prezydencki czarter do Japonii.
>>>Prezydent płaci Mongołom 130 tysięcy dolarów
Według urzędników prezydenta koszty i tak nie są duże, bo gdyby nie naprawiono rządowej maszyny, to za następny przelot do Korei Południowej Japończycy zażądali by aż 800 tysięcy dolarów. Faktura na 400 tysięcy ma być wkrótce wysłana do Bogdana Klicha - podaje RMF.
>>>Podróż życia prezydenta to ciągły pech
To jednak nie koniec wojny na rachunki. Kancelaria Prezydenta zamierza wystawić notę księgową Kancelarii Premiera, by ta wyłożyła 150 tysięcy złotych za październikowy lot Lecha Kaczyńskiego na unijny szczyt w Brukseli. Inaczej sprawa trafi do sądu.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!