Prezydent nie powinien podpisywać traktatu
Prezydent nie powinien deklarować na szczycie w Brukseli, że podpisze traktat lizboński - mówi prezes PiS Jarosław Kaczyński. Bo mogłoby to wyglądać, że Polska ugięła się pod naciskiem najsilniejszych członków Unii.
- Traktat lizboński pod czeskim butem
- Gowin: Sarkozy nie powinien się wtrącać
- Blizny po lizbońskiej pałce
- Polska nie storpeduje traktatu lizbońskiego
- Czesi nie ratyfikują Lizbony przed Irlandią
- Irlandczycy już chcą traktatu lizbońskiego
- "Jarosław Kaczyński umarł"
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Jestem przekonany, że zanim Irlandczycy nie dadzą ostatecznej odpowiedzi, czy ten traktat ma wejść w życie, czy nie, podpis nie ma sensu, byłby odbierany jako nacisk na suwerenne państwo. To by podważało kształt Unii Europejskiej, ten dotychczasowy kształt, który jednak zachowuje suwerenność państw" - powiedział Jarosław Kaczyński dziennikarzom w Lublinie.
"Gdybyśmy złamali tę zasadę, to trzeba by uznać, że państwa europejskie wchodzące w skład Unii nie są suwerenne, a w praktyce byłoby tak, że te duże, najsilniejsze państwa byłyby suwerenne, a inne nie. Polska na nic takiego zgodzić się nie może" - dodał.
>>> Irlandczycy zmieniają zdanie w sprawie traktatu
Zdaniem prezesa PiS, problemy z korzystaniem z rządowych samolotów przez premiera i prezydenta "są tworzone sztucznie", a polska flota powietrzna, choć stara, za mała i wymagająca wymiany, jest jednak wystarczająca, aby zarówno prezydent, jak i premier mogli dotrzeć do Brukseli, podobnie jak przedstawiciele innych państw.
"Jeżeli ktoś ciągle robi wokół tego problem, to po prostu dlatego, że szuka ciągle nie sporu merytorycznego (...), tylko nieustannie próbuje skoncentrować uwagę społeczną na różnych tego rodzaju zupełnie nieważnych sprawach, a w tym jest rzecz, że jeśli chodzi o te spory merytoryczne, to Platforma nie ma kompletnie nic do zaproponowania" - powiedział Kaczyński.
Proszony o komentarz do oświadczenia Stefana Niesiołowskiego, który zapowiedział, że nie poda J. Kaczyńskiego do sądu za jego oskarżenia, jakoby Niesiołowski "sypał" w śledztwie, prezes PiS powiedział, że "nie czuje ulgi".
"Nie miałem żadnych wątpliwości co do tej sprawy, bo przecież to byłoby tylko publiczne rozpatrywanie tego niedobrego momentu w życiu marszałka Niesiołowskiego" - zaznaczył.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!