Grozi nam gospodarczy odwet Chin
Musimy liczyć się z gospodarczym odwetem Chin za wizytę z Dalajlamy - dowiedział się DZIENNIK w MSZ. Duchowy przywódca Tybetańczyków przybył do Polski na obchody 25. rocznicy przyznania Lechowi Wałęsie Pokojowej Nagrody Nobla. Wczoraj nieoczekiwanie spotkał się z prezydentem Lechem Kaczyńskim.
- Lech Kaczyński godzi w... interesy Chin
- Dalajlama w Polsce, Chiny grożą
- Chiny nie chcą Ronda Wolnego Tybetu
- Warto spotykać się z Dalajlamą
- Dalajlama u prezydenta. Nieoczekiwanie
- "Wegetarianizmu nauczyła mnie Polka"
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Władze w Pekinie wystosowały już oficjalny protest przeciwko wizycie Dalajlamy i wezwały "na dywanik" polskiego ambasadora. To efekt wczorajszego spotkania przywódcy Tybetańczyków z prezydentem Lechem Kaczyńskim. Chiny wyraziły już z tego powodu "głębokie niezadowolenie".
DZIENNIK dowiedział się w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, że Polska musi liczyć się z odpowiedzią Chin. W grę wchodzi najprawdopodobniej zerwanie bądź ograniczenie intratnych kontraktów z polskimi firmami działającymi w Państwie Środka.
Gospodarczym odwetem Chiny zagroziły już Francji. Komunistów rozwścieczyło właśnie spotkanie Dalajlamy z prezydentem Nicolasem Sarkozym. Na groźbach nie poprzestano. "Spontanicznie zmobilizowane" tłumy zapowiedziały bojkot francuskich towarów.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!