Ekstra pensje od Tuska za urzędniczą usługę
Będą nagrody za szczyt europejski. Donald Tusk chce uhonorować swoich współpracowników, którzy pomagali polskiej delegacji podczas ostatnich negocjacji w Brukseli dotyczących pakietu klimatyczno-energetycznego. Według ustaleń DZIENNIKA mogą one wynieść dodatkową pensję ministerialną, czyli kilkanaście tysięcy złotych.
- Premia dla szefa ABW za cud nad Wisłą
- Tusk obciął pensje agentom CBA
- Fortuna na premie dla urzędników
- Ile kosztuje Julia Pitera
- Senator PO: Podnieść emerytury ofiarom SB
- Chłopskie porządki w resorcie Pawlaka
- Tusk dołoży nauczycielom pieniędzy i pracy
- Prezydent nie da podwyżek prezesom
- Prezes TVP nie dostanie nagrody
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Nagrodzeni zostaną Mikołaj Dowgielewicz i Piotr Serafin, którzy kierują Urzędem Integracji Europejskiej oraz Marcin Korolec wiceminister gospodarki. O premiach dla urzędników gabinetu Tuska
poinformował minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski.
"Premier Donald Tusk bardzo oszczędnie szafuje pieniędzmi publicznymi, ale chyba udało nam się go przekonać, aby w tym wypadku, chyba po raz pierwszy, wiceministrom przyznał
nagrody" - powiedział w piątek w telewizji TVN 24 szef MSZ.
Jaka zatem może być kwota "szczodrej nagrody”? "Nie wiem, ile może ona wynieść. Nie zajmuje mnie ta sprawa" - odpowiada DZIENNIKOWI Mikołaj Dowgielewicz,
szef UKIE.
Według nieoficjalnych informacji od urzędników z kancelarii premiera może chodzić o dodatkową pensję, czyli około 12 tys. zł. To byłaby rzeczywiście wysoka jednorazowa kwota. W czasach
rządów Kazimierza Marcinkiewicza oraz Jarosława Kaczyńskiego zasłużeni ministrowie dostawali niecałe tysiąc złotych. Ale za to regularnie, bo co miesiąc. Donald Tusk może sobie pozwolić
na wyższe premie, bo w tym roku wstrzymał wypłaty nagród.
"Mamy taką małą kumulację i możemy ją rozdysponować" - mówi nasz rozmówca z kancelarii premiera. Jak się dowiedzieliśmy, premie otrzyma nie tylko trójka wymienionych
przez Radosława Sikorskiego urzędników. "W przygotowania do szczytu zaangażowanych było 10 osób. Będę o nich na pewno pamiętał przy podziale premii" - zapowiedział
Dowgielewicz.
"Pomysł z wynagrodzeniem urzędników to czysto wizerunkowy chwyt. Donald Tusk chce pokazać, że sukces na ostatnim szczycie to zasługa jego drużyny" - mówi DZIENNIKOWI Mariusz
Błaszczak, szef kancelarii premiera w rządach PiS.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!