Lis: Stawiane mi zarzuty są niepoważne
"O tym raporcie dowiaduje się z prasy. Zarzuty w nim zawarte uważam za niepoważne" - mówi DZIENNIKOWI Hanna Lis. Biuro Programowe TVP w swoim raporcie oskarża odsuniętą prezenterkę "Wiadomości" m.in. o braki warsztatowe i uległość wobec rozmówców, w tym wobec premiera Tuska.
- Z Młodzieży Wszechpolskiej do TVP
- Urbański zawieszony, bo nie bronił Hanny Lis
- Zamach na Woronicza
- Piraci z Karaibów
- Lis na prezydenta za pieniądze TVP?
- Nowy szef TVP grozi Urbańskiemu?
- Tomasz Lis miał ochotę zbić dziennikarzy
- Będzie więcej Kraśko i Lis w TVP
- Lis zawieszona, bo była za miła dla Tuska
- Hanna Lis: Tomasz nie odejdzie z TVP
- Hanna Lis wypadła z telewizyjnego grafiku
- Urbański zawieszony, PiS traci TVP
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Nie mam sobie nic do zarzucenia. Nie mówiono mi, że mam braki warsztatowe, czy jestem nierzetelna" - powiedziała Hanna Lis. Na informacje o tym, że powodem odsunięcia jej od prowadzenia "Wiadomości", miała być "nadmierna układność wobec przypytywanego polityka", o czym napisał "Nasz Dziennik", zareagowała śmiechem.
"Wywiad z premierem Tuskiem był w połowie listopada, dlaczego więc Biuro Programowe aż trzy tygodnie zwlekało z raportem? Jeśli jestem uległa i mam braki dziennikarskie, to dlaczego szefostwo naciskało na to, bym to ja przeprowadziła prestiżowy wywiad z sekretarzem generalnym ONZ" - dodaje.
Los Hanny Lis na Woronicza wciąż pozostaje niejasny. Choć nie jest formalnie zawieszona, nie pozwala się jej prowadzić "Wiadomości".
Dziś zbiera się Rada Nadzorcza TVP na której może paść wniosek o zawieszenie dwóch członków zarządu, a nawet o zawieszenie prezesa TVP Andrzeja Urbańskiego. Rozmówcy DZIENNIKA zgodnie podkreślają, że będzie to jedno z najgorętszych posiedzeń rady w ostatnich latach.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!