Jeden z ministrów po wystąpieniu Jacka Rostowskiego, szefa resortu finansów, miał zaapelować do premiera, aby przestać mówić o cudzie gospodarczym, bo prawdopodobnie do niego nie dojdzie. Zachęcano też Tuska, aby jak najszybciej wycofać się z hasła budowy drugiej Irlandii. "Tak będzie najlepiej. Prognozy dla Irlandii mówią, że w przyszłym roku nastąpi tam znaczne pogorszenie gospodarcze" - miał ocenić Rostowski.

Czy to koniec marzeń o spełnieniu obietnic? Może nie wszystkich, bo na ostatnim posiedzeniu rządu w ubiegłym roku omawiano też inne punkty programu wyborczego. Głównym tematem spotkania ministrów było przygotowanie polskiej gospodarki do planowanego wejścia do strefy euro. Referował go szef resortu finansów Jacek Rostowski. To właśnie podczas jego referatu dyskusja zeszła na problemy związane z kryzysem finansowym, którego pierwsze symptomy pojawiły się już w Polsce. Najtrudniejszym - jak mówił Rostowski - zadaniem dla rządu będzie pogodzenie bardzo restrykcyjnej polityki fiskalnej wymaganej do przyjęcia euro przez Europejski Bank Centralny z pomysłami rządu na łagodzenie skutków zbliżającego się do Polski kryzysu finansowego.