Ukraina chce pomocy polskiego prezydenta
14 stycznia Lech Kaczyński spotka się z prezydentem Ukrainy - dowiedział się DZIENNIK. Wizyta Wiktora Juszczenki w Polsce ma związek z szantażem Rosji, która od początku roku wstrzymała dostawy gazu do naszego wschodniego sąsiada. Według naszych informacji o spotkanie zabiegał Kijów.
- Rosja udławi się tym gazem
- Rosja: Ukraina nie ma wstydu kradnąc gaz
- Prezydent Kaczyński wyznaje swoje błędy
- Polska przygotowuje się na gazowy kryzys
- Prezydent: Unia jest za miękka wobec Rosji
- Sikorski rusza na Kijów
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"W niedzielę wieczorem zadzwonili do nas ludzie Juszczenki i poprosili o zaaranżowanie spotkania" - ujawnił DZIENNIKOWI współpracownik Lecha Kaczyńskiego. Rozmowy obu polityków mają się odbyć w Wiśle.
Ukraińcy liczą na to, że polski prezydent będzie przekonywał Unię Europejską, a przede wszystkim przewodzące jej w tym półroczu Czechy, do zaangażowania się po stronie Kijowa w gazowym konflikcie z Rosją.
Do tej pory przedstawiciele czeskiego rządu twierdzili, że sprawa dostaw gazu na Ukrainę ma charakter czysto "komercyjny" i nie będą się w nią angażować.
To niejedyna polska inicjatywa dotycząca Ukrainy. DZIENNIK jako pierwszy dowiedział się, że 16 stycznia do Kijowa poleci szef naszej dyplomacji Radosław Sikorski. Będzie próbował przekonać prezydenta Wiktora Juszczenkę oraz premier Julię Tymoszenko do utworzenia stabilnej koalicji, która wyprowadzi Ukrainę z kryzysu politycznego i gospodarczego.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!