Bliżej wyroku za obrazę Lecha Kaczyńskiego
Internetowy licznik pomoże sądowi wydać wyrok. Chodzi o proces o znieważenie Lecha Kaczyńskiego. Mieszkaniec Cieszyna tak zmienił tzw. pozycjonowanie oficjalnej witryny prezydenta, że ukazywała się ona po wpisaniu obraźliwego słowa. Sąd chce teraz wiedzieć, czy strona była z tego powodu częściej odwiedzana.
- Sąd: Kaczyńscy to "Kaczory"
- Szef Kancelarii Prezydenta: Palikot to cham
- Palikot: Nie trzeba ścigać za obrazę prezydenta
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
25-letni Marek Witoszek napisał program do tzw. pozycjonowania stron w internecie. Po jego użyciu, po wpisaniu w wyszukiwarce obraźliwego słowa na pierwszym miejscu pojawiała się oficjalna witryna Lecha Kaczyńskiego. Tak było przez kilka miesięcy, do marca 2007 roku.
Bielski sąd zwrócił się teraz do administratora strony internetowej prezydenta, by przedstawił dokładną liczbę wejść na nią w okresie, gdy była poddana manipulacji przez mieszkańca Cieszyna.
Sędzia Miłosz Borowski zażądał też, by administrator przekazał dla porównania dane o "kliknięciach" z roku 2008. Informacje te mają dać odpowiedź na pytanie, czy w znaczący sposób zmieniła się liczba wejść na stronę prezydenta w czasie, gdy została złośliwie spozycjonowana.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!