Kolędnicy wywalczą w Sejmie wolny dzień?
Aż dwa projekty przywracające wolny dzień w Święto Trzech Króli trafiają do Sejmu. Oba - obywatelski i PiS - są niemal identyczne. Ten pierwszy wspierać będą kolędnicy pod wodzą prezydenta Łodzi Jerzego Kropiwnickiego, który od lat walczy o wolne w Trzech Króli - pisze DZIENNIK.
- Kolejna batalia o wolne w Trzech Króli
- Zamiast w Trzech Króli, wolne kiedy indziej
- Rok 2009 będzie bardzo pracowity
- Nie będzie wolnego w święto Trzech Króli
- Wolne w Trzech Króli, Wigilię lub Chanukę
- Wolne w Trzech Króli na własny koszt
- Milion Polaków chce wolnego w Trzech Króli
- Sellin: Wolne 1. maja to dziś absurd
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Dzień składania projektów nie jest przypadkowy, bo właśnie dziś obchodzimy Święto Trzech Króli. Dlatego stojący na czele inicjatywy obywatelskiej w tej sprawie prezydent Łodzi Jerzy Kropiwnicki przyjedzie do Warszawy z grupą kolędników i zespołem Trubadurzy, którzy grać będą pastorałki.
Kilkadziesiąt osób przejdzie z placu Trzech Krzyży do Sejmu, gdzie Kropiwnicki przekaże marszałkowi Sejmu projekt oraz 5 tys. podpisów potrzebnych do zarejestrowania inicjatywy. Gdy to nastąpi, komitet rozpocznie zbieranie podpisów. Potrzeba ich co najmniej 100 tys.
Szybszą ścieżkę wybrali posłowie PiS. Także dziś złożą swój projekt niemalże identyczny w treści i uzasadnieniu. Przewodniczący klubu PiS Przemysław Gosiewski podkreśla, że nie jest to żadna konkurencja, tylko komplementarna inicjatywa. "Trzymamy kciuki za prezydenta Łodzi i wspieramy jego działania, ale łatwiej będzie procedować projekt poselski" - wyjaśnia. I tłumaczy, że projekt obywatelski można tylko przyjąć albo odrzucić, tymczasem poselski można skierować do komisji. Pomysłodawcy wniosku obywatelskiego nie widzą problemu: "posłowie są obywatelami, więc cieszymy się, że włączają się w naszą inicjatywę" - mówi DZIENNIKOWI jeden z jej autorów Grzegorz Kaźmierczak.
Czy wnioskodawcy obu projektów nie obawiają się, że podzielą one los identycznej inicjatywy, która została odrzucona przez Sejm w październiku? "Mam nadzieję, że tym razem ze strony Platformy Obywatelskiej będzie większa otwartość" - mówi Gosiewski.
Posłowie Platformy nie pozostawiają jednak złudzeń. "Nasz negatywny stosunek do tej inicjatywy się nie zmienił" - mówi DZIENNIKOWI poseł Paweł Graś z PO. Stanowisko partii tłumaczy kryzysem gospodarczym. "Zajmowanie się projektem przez Sejm to strata czasu" - ucina.
Pod pierwszym projektem obywatelskim podpisało się ponad 700 tys. osób. Inicjatorzy argumentowali m.in., że dzień ten jest wolny od pracy w 9 krajach Europy, w Polsce był też do 1960 r. Ponadto Polska z 12 dniami wolnymi jest pod tym względem dopiero 12. w Unii Europejskiej. Zdecydowanie przeciwny inicjatywie był rząd.
A Kropiwnicki zapowiada, że tym razem zbierze ponad milion podpisów.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!