Prezydent Kaczyński wyznaje swoje błędy
Lech Kaczyński po raz pierwszy wyznał swoje największe błędy. To - według niego - wcale nie spory z rządem ani kłótnie o wyjazd na unijny szczyt. Zdaniem prezydenta, jego największymi pomyłkami był pościg za bezdomnym Hubertem H. oraz odwrotne wywieszenie polskiej flagi.
- Lech Kaczyński apeluje: Przerwać ogień
- Prezydent stawia na pupila Kwaśniewskiego
- Ukraina chce pomocy polskiego prezydenta
- Prezydent: Unia jest za miękka wobec Rosji
- Kaczyński kontra Gangsterzy z Gazpromu
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Błędem mojej prezydentury było odwrotne wsadzenie flagi i zatrzymanie Huberta H." - powiedział Lech Kaczyński w wywiadzie dla Radia ZET.
Wpadek z flagami Lech Kaczyński miał kilka. Ale w tym konkretnym przypadku chodzi o jego podróż samochodem. Auto przyozdobiono odwrotnie wsadzoną flagą, co sugerowało, że jedzie prezydent Monako.
Hubert H. był swego czasu najbardziej poszukiwanym bezdomnym w Polsce. Podczas legitymowania na warszawskim Dworcu Centralnym, a działo się to kilka dni po wyborze Lecha Kaczyńskiego na prezydenta, obraził nową głowę państwa licznymi obelgami.
Hubert H. został więc z urzędu oskarżony o znieważenie prezydenta. Lech Kaczyński nie wniósł o zaniechanie jego ścigania, przez co policja z całego kraju była zaangażowana w jego poszukiwanie. Huberta H. znaleziono po kilku miesiącach w Katowicach i postawiono przed sądem. Finał? Postępowanie zostało umorzone, bo - jak uznał sędzia - "nietrzeźwy człowiek nie może realnie godzić w powagę urzędu głowy państwa, tym bardziej, że H. nie jest żadnym autorytetem".






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!