Mimo braku porozumienia w kluczowej sprawie dla tej reformy, projekt ustawy ma zostać w najbliższych dniach przesłany do Sejmu. Miał trafić już kilka tygodni temu, bo nie doszło do porozumienia koalicjantów. Choć wciąż go nie ma, PO postanowiła dłużej nie czekać.

Platforma chce o połowę zmniejszyć dopłaty wszystkim partiom. Jednak ludowcy proponują cięcia najwyżej o jedną czwartą. PSL chce też, by duże partie straciły więcej, a mniejsze mniej. "Teraz są zbyt duże dysproporcje między budżetami małych i dużych ugrupowań. Przez to nie ma równych szans podczas kampanii wyborczej" - powiedział w TVP Info Eugeniusz Kłopotek.

Czy Platforma Obywatelska ugnie się przed ludowcami? Nie jest to wykluczone. "Nawet 25 proc., to i tak są to duże środki finansowe. To jest kilkadziesiąt milionów złotych rocznie" - mówi w RMF FM szef klubu PO Zbigniew Chlebowski. "Najprawdopodobniej zarówno PO, jak i PSL dogadają się przy 30-33 proc. cięciach" - powiedział DZIENNIKOWI Eugeniusz Kłopotek.

Subwencję z budżetu państwa otrzymują te partie, które w ostatnich wyborach do Sejmu uzyskały przynajmniej 3 proc. prawidłowo oddanych głosów (dla koalicji próg wynosi 6 proc.).

W 2008 roku Platformie Obywatelskiej przysługiwała subwencja w wysokości niemal 38 mln zł, Prawu i Sprawiedliwości - nieco ponad 35,5 mln zł, PSL - nieco ponad 14,2 mln zł, SLD - nieco ponad 13,5 mln zł, SdPl - ok. 3,3 mln zł, a Partii Demokratycznej - ok. 2,2 mln zł.