Przestępcy będą mieć wolną drogę do Sejmu
Nie będzie zapisu w konstytucji, który uniemożliwiałby przestępcom zasiadanie w ławach parlamentarnych. Podobno nie zgodził się na to PiS. Dlaczego? Bo chce jednocześnie zakazać kandydowania w wyborach byłym esbekom. A na to z kolei nie zgadza się partia Donalda Tuska.
- Najgłośniejsze afery, które pozostaną tajemnicą
- Beger musi zapłacić 7 tysięcy grzywny
- Renata Beger prawomocnie skazana
- Beger ma zarzut wyborczego fałszerstwa
- Zamieszany w seksaferę trafi do więzienia
- Byli posłowie mają długi w Sejmie
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-02-13

temp. min -25°C max. 1°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Platforma Obywatelska zaproponowała, aby o parlamentarne funkcje nie mogły się starać te osoby, które zostały skazane prawomocnym wyrokiem. Dodatkowo musi być to przestępstwo umyślne i ścigane z oskarżenia publicznego - pisze "Metro".
Do przyjęcia tych zmian w konstytucji niezbędne są głosy PiS. Tymczasem ta partia za poparcie projektu żąda, aby do konstytucji wpisać także zakaz kandydowania do parlamentu byłych esbeków. A na tę propozycję w PO nie ma zgody. Obie partie nie chcą ustąpić.
Może to oznaczać nie tylko wyrzucenie do kosza jednego ze sztandarowych pomysłów Platformy, ale i szansę dla np. skazanych byłych posłów Samoobrony na ponowną reelekcję - pisze "Metro". Kandydować będzie więc mogła np. Renata Beger, którą sąd w Pile skazał na dwa lata więzienia w zawieszeniu za fałszowanie list wyborczych























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!