"Michał Boni nie ma najmniejszego pojęcia o rolnictwie, podobnie jak wielu polityków PO" - powiedział w RMF FM Jarosław Kalinowski, poseł PSL i były szef tej partii. Dodał też, że "rolnicy poza KRUS-em płacą dużo większe świadczenia niż pozostali przedsiębiorcy".

Wicemarszałek Sejmu zareagował tak na słowa doradcy premiera do spraw społecznych Michała Boniego. W wywiadzie dla dziennika "Polska" stwierdził on, że rząd teraz "weźmie się za KRUS".

Reforma KRUS - finansowanego z kieszeni podatników bastionu PSL - jest zapowiadana od lat. Była także jednym z haseł wyborczych Platformy Obywatelskiej. Jednak ludowcom cały czas udaje się zablokować odebranie rolnikom przywilejów.

Najnowszy pomysł to podniesienie składki rolnikom, ale tylko tym, którzy mają więcej niż 50 hektarów ziemi. Ten projekt został już zaakceptowany przez rząd i ma wkrótce trafić do Sejmu.

W ubiegłym roku dopłaty do KRUS, według stowarzyszenia przedsiębiorców Business Centre Club, wyniosły aż 16 mld zł. Narodowy Fundusz Zdrowia w 2008 roku dysponował ok. 50 mld złotych.