"W Sejmie przewalają się tłumy posłów bez przekonań, ale to nie oni ściągają na siebie gromy. Grymasami obdarza się polityków, którzy mają poglądy. W tym tak wyraziste jak Janusz Palikot. Poseł PO wzbudza kontrowersje, bo ideałem życia publicznego jest brak kontrowersji" - uważa Miller.

Dobrze znając parlamentarną rzeczywistość, były premier broni posła Platformy, który ściągnął na siebie gromy za stwierdzenie, że posłanka PiS Grażyna Gęsicka "politycznie sprostytuowała się".

"Janusz Palikot w soczystym i barwnym języku mówi to, co szepcze się na sejmowych korytarzach. Jeśli kłamie i spotwarza, to otwarta jest droga do sądu. Jeśli przyzwoicie gospodaruje prawdą, to malowniczy słownik nie może być przedmiotem zarzutu" - podkreśla na blogu Leszek Miller.