Sąd Najwyższy pozostał głuchy na argumenty adwokata - który dowodził, że roszczenia fundacji są przedawnione - i odrzucił wniosek o kasację wyroku. Teraz Jan Parys - znany przez laty prawicowy polityk oraz minister obrony - musi zwrócić fundacji należne jej pieniądze.

Fundacja Polsko-Niemieckie Pojednanie, która wypłacała rekompensaty robotnikom przymusowym III Rzeszy, od 2003 roku walczy ze swoimi dawnymi szefami o zwrot ponad 400 tys. zł nagród. Bezprawnie przyznali je sobie w latach 1998-2000 szefa fundacji Jacek Turczyński oraz członkowie zarządu: Jan Parysa, Jacek Pająk i Andrzej Tłomacki.

Niezależnie od spraw cywilnych, prokuratura oskarżyła ich o "wyrządzenie znacznej szkody majątkowej w Fundacji dla osiągnięcia własnej korzyści". W listopadzie 2008 r. stołeczny sąd rejonowy uznał, że nadużyli oni swych uprawnień i skazał ich na półtora roku więzienia w zawieszeniu. Na mocy wyroku Parys, Pająk i Turczyński mają też zapłacić od 4 do 10 tys. zł grzywny. Wyrok jest nieprawomocny. Obrona zapowiada apelację.