Szczygło poinformował, że zrzekł się mandatu poselskiego. "Nie jest to wymóg prawny, ale dla czystości reguł i braku nieporozumień w tej sprawie doszedłem do wniosku, że to będzie najlepsze rozwiązanie" - podkreślił nowy szef BBN.

Oponenci PiS i prezydenta nie wróżą dobrej współpracy między rządem, a nowym szefem BBN. "Pan Szczygło zostawił po sobie złą pamięć. To był polityk, który w Wojsku Polskim próbował stworzyć PiS-owskie wojsko" - mówił w TOK FM Bogdan Klich. "To chyba pierwszy minister obrony w historii Polski, który nazwał swoich żołnierzy durniami" - dodał minister obrony narodowej.

DZIENNIK dowiedział się, że Lech Kaczyński postawił na Szczygłę, bo potrzebuje wyjątkowo krytycznego recenzenta prac MON. Chodzi przede wszystkim o przygotowany przez resort plan rozwoju polskiej armii.

Takiego zdania jest też rząd. Bogdan Klich na antenie TVN24 twierdził, że Szczygle łatwo będzie krytykować rząd w sprawach dotyczących reform wojsku , bo jako szef BBN nie będzie ponosił za to odpowiedzialności.

"Zapewniam, że nikt mnie nie przebije w budowaniu dobrych relacji z ministrem Bogdanem Klichem" - mówił Aleksander Szczygło w rozmowie z DZIENNIKIEM. "Człowiek ma prawo się zmienić. Jeśli mam na celu dobro sił zbrojnych Rzeczypospolitej, to porozumienie jest zawsze możliwe" - dodał.

Miejsce Szczygły w Sejmie ma zająć Wojciech Kossakowski. W ostatnich wyborach parlamentarnych startował z tej samej listy wyborczej (Olsztyn) i zdobył kolejno największą liczbę głosów.