"Akceptuję fakt, że ktoś mniej entuzjastycznie nastawiony, tak jak Lech Kaczyński, może kręcić nosem, gdy wszystko na kontynencie wygląda bezpiecznie. Jednakże teraz nawet ślepy widzi, że sprawy źle wyglądają! Rosja traci setki milionów euro z powodu niskich cen ropy, ma gigantyczne kłopoty z gazem na Ukrainie. Czy można mieć wątpliwości co do kierunków rosyjskiej polityki za kilka miesięcy?" - pisze Palikot.

"Zachowanie Rosji i kryzys realnej gospodarki mogą doprowadzić do myślenia w kategoriach bardzo egoistycznych w Europie. Wielu ludzi w Niemczech czy Francji zada publicznie pytanie, dlaczego muszą płacić za Europę Wschodnią, gdy im samym ledwie wystarcza na utrzymanie poziomu życia? I kto wie, czy wówczas unijni przywódcy nie wystawią nam rachunku za dzisiejszy cynizm prezydenta Lecha Kaczyńskiego" - stwierdza poseł Platformy Obywatelskiej.

"A rachunek za cynizm Kaczyńskiego to nie tylko gorszy budżet unijny na lata 2013-2020, ale przede wszystkim koniec wspólnej Europy i ponowny podział na kraje lepiej i gorzej zintegrowane, a od tego tylko krok do ponownego, ostatecznego podziału kontynentu na Wschód i Zachód" - ostrzega Palikot.

"Prezydent Kaczyński ma wyjątkową szansę odstąpienia od swojej dotychczasowej polityki w tej sprawie i podpisania traktatu - może wyjść z impasu z honorem, powołując się na sytuację gospodarczą i postawę Rosji wobec zachodniego świata. Prezydent Kaczyński ma jeszcze możliwość pokazania się Europie w roli odpowiedzialnego męża stanu. Może jeszcze nie jest za późno!" - napisał poseł Platoformy.