"Z tej mąki chleba nie będzie. Jeżeli ktoś zaczyna projekt polityczny od oszustwa, a nie od programu, nie od pomysłu na Polskę i zastępuje politykę marnym marketingiem, gdzie ważne jest to, żeby był błysk, nazwisko, ten dobrze Polsce służyć nie może" - podkreślił Andrzej Celiński. Centrolewica była jego pomysłem; tworzył ten ruch, dopóki nie pokłócił się z innymi politykami lewicy.

Celiński zdementował także informacje, jakoby w budowę nowej partii włączyli się także Tomasz Nałęcz i Marek Balicki. "To wszystko jest po prostu nieprawdziwe" - podkreślił.

Kondrat: jestem twarzą banku

Informację o włączeniu się w polityczną rozgrywkę na lewicy zdementował sam Marek Kondrat. "Nikt się do mnie z tym tematem nie zwracał, a nawet jeśli, to bym odmówił" - powiedział znany aktor portalowi gazeta.pl. "Jestem od 11 lat twarzą instytucji finansowej i tylko ona mi za to płaci. Nie mam najmniejszych ambicji politycznych" - dodał.

Kondrat, znany z ostrych wypowiedzi na temat rządów PiS, miał do tej pory tylko jeden romans z polityką w latach 1997-2000 - za koalicji Unii Wolności z AWS. "Wtedy publicznie deklarowałem poparcie dla Unii, ale nigdy nie byłem formalnie związany z tą, ani żadną inną partią" - wyjaśnił Kondrat.

O tym, że aktor ma być twarzą nowego ruchu lewicowego, napisała "Rzeczpospolita". Nie potwierdziła jednak tej informacji u źródła, czyli u samego Kondrata. Centrolewica ma być koalicją, w której skład wejdą, między innymi: Socjaldemokracja Polska, Partia Demokratyczna i Zieloni 2004.

>>>Kondrat: Mam dość wszechobecnego chamstwa

Kto, jeśli nie Kondrat, będzie twarzą nowej formacji? Ma nią być politolog Kazimierz Kik, który mówi: "Nie można dłużej zostawiać spraw lewicy w rękach skompromitowanego SLD".