Rozmowy w Pałacu Prezydenckim poszły sprawnie. Spotkanie trwało około 20 minut. Wziął w nim udział - oprócz Lecha Kaczyńskiego i Bogdana Klicha - także szef prezydenckiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego Aleksander Szczygło.

Głównym tematem rozmów była katastrofalna sytuacja finansowa resortu obrony. DZIENNIK jako pierwszy dowiedział się, że zadłużenie resortu może sięgać aż 3 miliardów złotych. Wcześniej resort podawał, że nie zapłacił dostawcom sprzętu "jedynie 1,8 mld złotych.

"Te długi zostaną pokryte z rezerwy budżetowej Rady Ministrów" - zdradza DZIENNIKOWI szef BBN Aleksander Szczygło. Jak się dowiedzieliśmy, jutro czeka go jeszcze jedno spotkanie z ministrem obrony w tej sprawie - o godzinie 17 w siedzibie MON. Szczygło zapewnia, że od tej pory będzie częściej kontaktował się z Klichem. "To będą regularne spotkania" - zapewnia szef Biura.

Wizyta ministra obrony w Pałacu Prezydenckim to pierwsze od kilkunastu miesięcy spotkanie Kaczyńskiego z Klichem. Szef resortu obrony od co najmniej siedmiu miesięcy zabiegał o rozmowę z prezydentem na temat programu rozwoju armii, ale - jak do tej pory - bezskutecznie - ustalił DZIENNIK.

Pierwsze informacje o ogromnym długu MON pojawiły się w piątek - miał to być aż miliard złotych. W niedzielę wiceszef resortu Zenon Kosiniak-Kamysz przyznał jednak, że niezapłacone rachunki za dostawę sprzętu są jeszcze większe i sięgają 1,8 miliarda złotych. Jak ustalił DZIENNIK, prawda jest jeszcze gorsza. Dług MON może przekraczać 3,3 mld złotych.