Wielkie długi armii pokryje rezerwa premiera
Bogdan Klich tłumaczył się Lechowi Kaczyńskiemu z gigantycznego długu w swoim resorcie. Dług ten może sięgać już trzech miliardów złotych. Co ustalono? "1,8 miliarda będzie spłacone z rezerwy Rady Ministrów" - mówi DZIENNIKOWI Aleksander Szczygło, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.
- Dług MON przekracza aż 3 miliardy złotych
- Ministerstwo Obrony tonie w długach
- Ministerstwo Obrony na skraju zapaści
- Szczygło - człowiek PiS znów u prezydenta
- Armii nie grozi bankructwo. Dług jest spłacany
- Pierwsze zadanie dla Czumy: oddłużyć sądy
- Szczygło: Zawodostwo w dwa lata? Nierealne
- Rząd spłaci dług, chociaż mówi, że go nie ma
- MON wiedziało, że ma długi i kupowało dalej
- Prezydent i PiS pytają rząd o brak pieniędzy
- Szef BBN będzie ratował resort obrony
- Pusta kasa młodzieżówki Platformy
- "Obiad drawski to przy Szczygle mały pikuś"
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Rozmowy w Pałacu Prezydenckim poszły sprawnie. Spotkanie trwało około 20 minut. Wziął w nim udział - oprócz Lecha Kaczyńskiego i Bogdana Klicha - także szef prezydenckiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego Aleksander Szczygło.
Głównym tematem rozmów była katastrofalna sytuacja finansowa resortu obrony. DZIENNIK jako pierwszy dowiedział się, że zadłużenie resortu może sięgać aż 3 miliardów złotych. Wcześniej resort podawał, że nie zapłacił dostawcom sprzętu "jedynie 1,8 mld złotych.
"Te długi zostaną pokryte z rezerwy budżetowej Rady Ministrów" - zdradza DZIENNIKOWI szef BBN Aleksander Szczygło. Jak się dowiedzieliśmy, jutro czeka go jeszcze jedno spotkanie z ministrem obrony w tej sprawie - o godzinie 17 w siedzibie MON. Szczygło zapewnia, że od tej pory będzie częściej kontaktował się z Klichem. "To będą regularne spotkania" - zapewnia szef Biura.
Wizyta ministra obrony w Pałacu Prezydenckim to pierwsze od kilkunastu miesięcy spotkanie Kaczyńskiego z Klichem. Szef resortu obrony od co najmniej siedmiu miesięcy zabiegał o rozmowę z prezydentem na temat programu rozwoju armii, ale - jak do tej pory - bezskutecznie - ustalił DZIENNIK.
Pierwsze informacje o ogromnym długu MON pojawiły się w piątek - miał to być aż miliard złotych. W niedzielę wiceszef resortu Zenon Kosiniak-Kamysz przyznał jednak, że niezapłacone rachunki za dostawę sprzętu są jeszcze większe i sięgają 1,8 miliarda złotych. Jak ustalił DZIENNIK, prawda jest jeszcze gorsza. Dług MON może przekraczać 3,3 mld złotych.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!