Dziennik.plPolityka

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Wielkie długi armii pokryje rezerwa premiera

2009-01-19 | Ostatnia aktualizacja: 20:11 | Komentarze: 0 | skomentuj
Minister obrony na dywaniku u prezydenta

Minister obrony na dywaniku u prezydenta Fot. fot. Marcin Lobaczewski / Inne

Bogdan Klich tłumaczył się Lechowi Kaczyńskiemu z gigantycznego długu w swoim resorcie. Dług ten może sięgać już trzech miliardów złotych. Co ustalono? "1,8 miliarda będzie spłacone z rezerwy Rady Ministrów" - mówi DZIENNIKOWI Aleksander Szczygło, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Rozmowy w Pałacu Prezydenckim poszły sprawnie. Spotkanie trwało około 20 minut. Wziął w nim udział - oprócz Lecha Kaczyńskiego i Bogdana Klicha - także szef prezydenckiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego Aleksander Szczygło.

Głównym tematem rozmów była katastrofalna sytuacja finansowa resortu obrony. DZIENNIK jako pierwszy dowiedział się, że zadłużenie resortu może sięgać aż 3 miliardów złotych. Wcześniej resort podawał, że nie zapłacił dostawcom sprzętu "jedynie 1,8 mld złotych.

"Te długi zostaną pokryte z rezerwy budżetowej Rady Ministrów" - zdradza DZIENNIKOWI szef BBN Aleksander Szczygło. Jak się dowiedzieliśmy, jutro czeka go jeszcze jedno spotkanie z ministrem obrony w tej sprawie - o godzinie 17 w siedzibie MON. Szczygło zapewnia, że od tej pory będzie częściej kontaktował się z Klichem. "To będą regularne spotkania" - zapewnia szef Biura.

Wizyta ministra obrony w Pałacu Prezydenckim to pierwsze od kilkunastu miesięcy spotkanie Kaczyńskiego z Klichem. Szef resortu obrony od co najmniej siedmiu miesięcy zabiegał o rozmowę z prezydentem na temat programu rozwoju armii, ale - jak do tej pory - bezskutecznie - ustalił DZIENNIK.

Pierwsze informacje o ogromnym długu MON pojawiły się w piątek - miał to być aż miliard złotych. W niedzielę wiceszef resortu Zenon Kosiniak-Kamysz przyznał jednak, że niezapłacone rachunki za dostawę sprzętu są jeszcze większe i sięgają 1,8 miliarda złotych. Jak ustalił DZIENNIK, prawda jest jeszcze gorsza. Dług MON może przekraczać 3,3 mld złotych.

PC, MN
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «