"Otrzymaliśmy trzy transze po pół miliarda. Choć szklanka jest nadal pusta w połowie, to i tak odetchnęliśmy z ulgą" - powiedział DZIENNIKOWI wiceminister obrony narodowej Zenon Kosiniak-Kamysz.

MON deklaruje, że wszystkie długi spłaci w lutym. Zapewnia też, że łatanie budżetowej dziury nie odbije się na wypłacaniu pensji, emerytur ani na bezpieczeństwie żołnierzy stacjonujących poza granicami kraju.

Przed kilkoma dniami MON podało, że ma półtora miliona złotych długu. DZIENIK ustalił, że niezapłacone rachunki za kupno sprzętu wynoszą ponad 3 mld złotych.

Prezydent Lech Kaczyński chce, by Najwyższa Izba Kontroli zbadała, dlaczego w budżecie na 2008 r. zabrakło pieniędzy m.in. dla resortu obrony.