"W ciągu tygodnia, może dwóch, powinno rozstrzygnąć się kto zostanie szefem sejmowej komisji śledczej ds. nacisków, w miejsce Andrzeja Czumy, który obejmie funkcję ministra sprawiedliwości" - oświadczył wiceszef klubu PO Grzegorz Dolniak.

Według niego kwestia kto będzie nowym szefem komisji śledczej ds. nacisków "nie jest jeszcze rozstrzygnięta". "Mamy pewne propozycje. Rozstrzygniemy to w najbliższym czasie" - powiedział Dolniak.

Najpoważniejszym kandydatem na następcę Czumy jest Sebastian Karpiniuk, który zasłynął tym, że wdawał się w ostre utarczki słowne z PiS-owskimi członkami komisji Jackiem Kurskim i Arkadiuszem Mularczykiem.

Sam Karpiniuk pytany, czy to on pokieruje teraz komisją śledczą odpowiedział, że decyzja w sprawie tego kto będzie nowym szefem komisji zostanie podjęta przez klub parlamentarny PO "w przyszłym tygodniu".

Czuma został przewodniczącym sejmowej komisji śledczej na początku lutego ubiegłego roku. Komisja ma zbadać rzekome naciski na służby specjalne za rządów PiS. Wiceprzewodniczącym komisji jest Mieczysław Łuczak z PSL.

Członkowie komisji z PiS bardzo krytycznie oceniają prace Andrzeja Czumy. Arkadiusz Mularczyk uważa, że jest ona obecnie "pogrążona w chaosie", do czego przyczynił się Czuma. Mularczyk powiedział, że obecnie komisja ma "rozgrzebanych" wiele wątków i nie wiadomo kto i kiedy ma teraz zeznawać.

Według Mularczyka, Czuma "nie nadawał się na szefa komisji i nie nadaje się na ministra".