Lech Kaczyński prezydentem Irlandii?
Wszyscy z wyjątkiem PiS apelują do prezydenta Kaczyńskiego, żeby podpisał się pod ratyfikcają traktatu lizbońskiego. Bo od kwietnia ubiegłego roku gotowe dokumenty leżą na biurku prezydenta. Kluby PO, PSL i Lewicy zapowiedziały, że poprą rezolucję w tej sprawie. I głośno pytają, czy Lech Kaczyński jest prezydentem Polski, czy Irlandii?
- Palikot: Prezydencie, bądź mężem stanu
- Książę Poniatowski na ratunek traktatowi
- Irlandczycy za traktatem lizbońskim
- Sejm wzywa: Prezydencie, podpisz traktat!
- Lech Kaczyński nie zapłacił za kolację
- Nowy wróg PiS: Banki!
- Topolanek: Lizbona celem naszej prezydencji
- Polska nie wstrzyma traktatu lizbońskiego
- Prezydent lepszy od premiera w internecie
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Posłowie Platformy tłumaczą, że klub chce usłyszeć z ust prezydenta Lecha Kaczyńskiego faktyczne przyczyny, dla których hamuje on proces ratyfikacji Traktatu z Lizbony. "Nie z mediów, nie od ministrów, tylko bezpośrednio od pana" - apelował poseł Krzysztof Lisek, szef sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych.
>>> Prezydent nie lubi poganiania
Według posła PO, "nie jest uzasadnieniem", że prezydent nie podpisuje Traktatu, bo chce, aby została zachowana zasada solidarności wobec Irlandii, która odrzuciła go w referendum. I ostrzega, że brak ratyfikacji może spowodować powstanie Europy dwóch prędkości, co będzie niekorzystne dla Polski.
Platformę wspierał Tadeusz Iwiński z Lewicy. "To leży w interesie Polski, a także prezydenta Kaczyńskiego" - ocenił. Według niego wstrzymywanie się prezydenta z ratyfikacją Traktatu z Lizbony "jest mało zrozumiałe". "Powiem wprost, odnoszę czasem wrażenie, że prezydent RP zachowuje się jakby był bardziej prezydentem Irlandii niż prezydentem Polski" - stwierdził Iwiński.
>>> Prezydent deklaruje, że nie wstrzyma traktatu lizbońskiego
PiS jest przeciwne uchwaleniu rezolucji. Paweł Kowal uważa, że w Sejmie należy raczej dyskutować o koncepcjach polityki wschodniej, relacjach z sąsiadami, m.in. z Litwą i Czechami czy przygotowaniach do polskiej prezydencji w drugiej połowie 2011 roku. "Na tę debatę nie ma miejsca i czasu" - stwierdził Kowal. "Podejmijcie debatę o Polsce w Europie na te konkretne tematy" - apelował.
Ripostował wicemarszałek Sejmu Stefan Niesiołowski. Ocenił, że czekanie na wyniki drugiego referendum w Irlandii, jest "błędem politycznym", który prowadzi do "autowania i marginalizowania naszej pozycji w UE".
Za przyjęciem rezolucji opowiedziało się PSL. "Ostatnie wydarzenia, takie jak konflikt w Gruzji, kryzys finansowy czy gazowy pokazują, że istnieje potrzeba dalszej integracji UE, a do tego przyczynia się Traktat z Lizbony - argumentował Andrzej Grzyb.
Głosowanie jutro. Prezydent w poniedziałek powtórzył, że podpisze Traktat, jeżeli ponowne referendum w Irlandii zakończy się sukcesem zwolenników Traktatu.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!