Lech Kaczyński nie zapłacił za kolację
Czy kryzys finansowy dotknął Kancelarię Prezydenta? Za wtorkową kolację noworoczną u Lecha Kaczyńskiego zapłacił zaproszony na nią klub PiS. "Nie chcieliśmy go obciążać kosztami" - tłumaczy DZIENNIKOWI skarbnik Prawa i Sprawiedliwości Marian Goliński.
- Lech Kaczyński prezydentem Irlandii?
- Nowy wróg PiS: Banki!
- Uprawnienia prezydenta będą ograniczone
- Posłowie walczą z karaluchami w Sejmie
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W noworocznej kolacji wzięli udział parlamentarzyści PiS, którym towarzyszyły żony. Najpierw były życzenia, potem wszyscy zasiedli do stołów. Podano m.in. ryby, szynkę na gorąco, owoce i wino.
Jednak - podaje TVP Info - za jedzenie posłowie zapłacili sami. Pieniądze poszły z funduszu na funkcjonowanie klubu poselskiego, na który każdy z polityków PiS w Sejmie składa się po 600 złotych miesięcznie.
"Jeszcze nie wiemy, ile kosztowała kolacja. Trwa podsumowanie wydatków" - mówi skarbnik klubu PiS Marian Goliński. Tłumaczy, że to posłowie starali się o spotkanie z prezydentem, więc nie chcieli go obciążać kosztami.
Goliński dodał, że podobne spotkanie noworoczne polityków Prawa i Sprawiedliwości z prezydentem odbyło się na początku ubiegłego roku. "Wtedy za kolację także zapłacono z funduszu klubu poselskiego PiS" - podkreślił.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!