W noworocznej kolacji wzięli udział parlamentarzyści PiS, którym towarzyszyły żony. Najpierw były życzenia, potem wszyscy zasiedli do stołów. Podano m.in. ryby, szynkę na gorąco, owoce i wino.

Jednak - podaje TVP Info - za jedzenie posłowie zapłacili sami. Pieniądze poszły z funduszu na funkcjonowanie klubu poselskiego, na który każdy z polityków PiS w Sejmie składa się po 600 złotych miesięcznie.

"Jeszcze nie wiemy, ile kosztowała kolacja. Trwa podsumowanie wydatków" - mówi skarbnik klubu PiS Marian Goliński. Tłumaczy, że to posłowie starali się o spotkanie z prezydentem, więc nie chcieli go obciążać kosztami.

Goliński dodał, że podobne spotkanie noworoczne polityków Prawa i Sprawiedliwości z prezydentem odbyło się na początku ubiegłego roku. "Wtedy za kolację także zapłacono z funduszu klubu poselskiego PiS" - podkreślił.