Andrzej Czuma powiedział, że nie należy pochopnie rozdzielać funkcji prokuratora generalnego i ministra sprawiedliwości. Rządowy projektu ustawy w tej sprawie znajduje się w Sejmie. "Przed podjęciem ostatecznej decyzji należy dobrze rozważyć wszelkie argumenty za i przeciw" - zastrzegł.

>>> Czuma ma być twardy

Minister Czuma powiedział, że sam jeszcze nie ma zdania w tej sprawie. Wyjaśnił, że do resortu napływają w ostatnich dniach opinie świetnych fachowców, przemawiające zarówno za rozdzieleniem obu funkcji jak i przeciw takiej decyzji. "Nie będę robił żadnych szybkich kroków, ani namawiał pana premiera i kolegów z rządu, byśmy wykonywali jakieś szybkie ruchy w tej materii" - powiedział.

Nowy minister sprawiedliwości zaznaczył również, że nie jest zwolennikiem powołania sejmowej komisji do zbadania sprawy morderstwa Krzysztofa Olewnika. Przyznał, że Komisję trzeba powołać, bo takie są oczekiwania społeczne. Podkreślił jednak, że znacznie większe nadzieje na ostateczne wyjaśnienie tej sprawy wiąże z działaniami organów ścigania.

Minister sprawiedliwości potwierdził, że spotka się dziś z rodzinami Olewników i Drzewińskich. Elżbieta i Wiesława Drzewińscy zaginęli jedno po drugim w niewyjaśnionych okolicznościach w 2006 i 2007 roku.

Andrzej Czuma wyjaśnił, że zamierza powiedzieć swoim rozmówcom, iż zrobi wszystko, aby sprawcy zostali ujęci i należycie ukarani. Minister podkreślił też, że złe działanie służb publicznych, z jakimi mieliśmy do czynienia na przykład przy sprawie Olewnika, zdarza się nie tylko w Polsce, ale we wszystkich krajach. Dodał, że aby walczyć z przestępczością, przede wszystkim należy stworzyć takie prawo, by karać winnych jak najskuteczniej, a nie jak najsurowiej. Według Andrzeja Czumy nieuchronność kary będzie hamowała przestępców przed łamaniem prawa.