"Komisja śledcza, która jak rozumiem powstanie, nie sądzę żeby była w stanie cokolwiek wykazać panu dyrektorowi, podległym mu funkcjonariuszom, dlatego że mieli dość czasu żeby uzgodnić taką wersję, która jest dla nich wygodna" - mówi Rzepliński. I liczy na to, że komisja śledcza zajmie się wyjaśnieniem, dlaczego Pazik został osadzony w więczieniu w Płocku, a nie rozwikłaniem jakiś spraw technicznych do czego są powołani prokuratorzy.

>>> Komisja zbada, czy Pazik mógł żyć

Rzepliński twierdzi, że Pazik w tej celi w więzieniu w Płocku nie powinien nigdy się pojawić. "Inaczej niż publicyści nie twierdzę, że nikt nie powinien być trzymany w więzieniu położonym blisko miejsca, gdzie popełnił przestępstwo, bez przesady. Natomiast ta cela nie była przygotowana dla takiego więźnia i z takim celem jakim on był, powinien być traktowany jako więzień specjalny. Więc tu to na pewno procedury, nie dlatego, że zostały naruszone, ich tak naprawdę nie ma. Nie ma w Polsce" - zauważa profesor.

Rozwówca Radia ZET ma mieszane uczucia w sprawie powołania komisji do spraw wyjaśnienia okoliczności porwania i zamordowania Krzysztofa Olewnika. Jej sukces widzi tylko wtedy, kiedy tak jak w wielu krajach zachodnich celem będzie dochodzenie do prawdy, a "nie okładanie się kułakami po głowie".

Rzepliński uważa, że Andrzej Czuma, nie musi mieć doświadczenia prawniczego, żeby być dobrym ministrem sprawiedliwości. "Trzeba byc dobrm politykiem, mieć wizję resortu, który się obejmuje i dobrać sobie dobrych ludzi. Czuma nie wpowinien wtrącać się do śledztw, ale powinien nimi kierować. Nie jestem oburzony powołaniem Czumy na ministra sprawiedliwości" - mówi.