Dymisja Ćwiąkalskiego ocaliła Klicha?
Gdyby minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski nie podał się do dymisji, odwołany zostałby szef MON Bogdan Klich. Na początku ubiegłego tygodnia premier Donald Tusk chciał ukarać ministra obrony za trzymiliardową dziurę w budżecie resortu. Ale szef rządu uznał, że dwie dymisje w ciągu jednego tygodnia to za dużo.
- MON nie ma pieniędzy i... drukuje kartki
- Czuma ma być twardy. Tak chce Tusk
- "Ministrowie nie zostaną wymienieni"
- Tusk niezadowolony z ministrów?
- Schetyna: Klich pozostanie szefem MON
- Cios w samo serce ministra
- Klich o krok od dymisji?
- Andrzej Czuma nowym ministrem sprawiedliwości
- Choć MON ma długi, nie zaciska pasa
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Premier - podaje radio RMF FM - jest niezadowolony ze współpracy z ministrem Klichem i w każdej chwili może wrócić do pomysłu jego dymisji. Dlaczego? Niezadowolenie Tuska wiąże się przede wszystkim z dziurą w budżecie MON. Wprawdzie resort obrony nie przekroczył zaplanowanych wydatków, ale - gdy pojawiły się oznaki problemów finansowych - wciąż kupował sprzęt wojskowy.
>>> Premier Tusk niezadowolony z ministrów
Donald Tusk miał już obwieścić współpracownikom, że dni ministra Klicha są policzone. Do jego odwołania miało dojść w ubiegły wtorek. Ale tego samego dnia rano do dymisji podał się szef resortu sprawiedliwości i uznano, że dwie rezygnacje w ciągu jednego tygodnia to już za wiele.
>>>Szef gabinetu politycznego premiera: Nie będzie dymisji
Tymczasem MON deklaruje, że wszystkie długi spłaci jeszcze w lutym. Zapewnia też, że łatanie dziury budżetowej nie odbije się na wypłacaniu pensji, emerytur ani na bezpieczeństwie żołnierzy stacjonujących po granicami kraju.
Ponadto prezydent Lech Kaczyński chce, by Najwyższa Izba Kontroli zbadała, dlaczego w budżecie na 2008 roku zabrakło pieniędzy m.in. dla resortu obrony.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!