Premier - podaje radio RMF FM - jest niezadowolony ze współpracy z ministrem Klichem i w każdej chwili może wrócić do pomysłu jego dymisji. Dlaczego? Niezadowolenie Tuska wiąże się przede wszystkim z dziurą w budżecie MON. Wprawdzie resort obrony nie przekroczył zaplanowanych wydatków, ale - gdy pojawiły się oznaki problemów finansowych - wciąż kupował sprzęt wojskowy.

>>> Premier Tusk niezadowolony z ministrów

Donald Tusk miał już obwieścić współpracownikom, że dni ministra Klicha są policzone. Do jego odwołania miało dojść w ubiegły wtorek. Ale tego samego dnia rano do dymisji podał się szef resortu sprawiedliwości i uznano, że dwie rezygnacje w ciągu jednego tygodnia to już za wiele.

>>>Szef gabinetu politycznego premiera: Nie będzie dymisji

Tymczasem MON deklaruje, że wszystkie długi spłaci jeszcze w lutym. Zapewnia też, że łatanie dziury budżetowej nie odbije się na wypłacaniu pensji, emerytur ani na bezpieczeństwie żołnierzy stacjonujących po granicami kraju.

Ponadto prezydent Lech Kaczyński chce, by Najwyższa Izba Kontroli zbadała, dlaczego w budżecie na 2008 roku zabrakło pieniędzy m.in. dla resortu obrony.