Zeznania Leppera w seksaferze będą tajne
Wyjaśnienia Andrzeja Leppera w "seksaferze", które lider Samoobrony zacznie składać 19 lutego przed Sądem Okręgowym w Piotrkowie Trybunalskim będą utajnione. Ale Lepper, który chce ich odtajnienia nie składa broni i zapowiada, że już szykuje "niespodziankę".
- Lepper: Kaczyński chciałby być dyktatorem
- Łyżwińska błaga Czumę o wolność dla męża
- Łyżwiński: Zawsze byłem grzeczny dla kobiet
- Bohater seksafery zbyt chory na sąd
- "Lepper kazał mi klękać i klaskać"
- "Łyżwiński handlował lokalnymi stanowiskami"
- Bohater "seksafery" nie wyjdzie z aresztu
- Lepper: Nie byłem z Krawczyk w łóżku
- Wałęsa i Kaczyńska razem 4 czerwca
- Dwa lata więzienia za artykuł o seksaferze?
- Lepper idzie do więzienia za seks
- SN zmniejszył wyrok za "seksaferę"
- PiS się wstydzi, że rządziło z Samoobroną
- Zamieszany w seksaferę trafi do więzienia
- "Łyżwiński podchodził i kazał się rozebrać"
- Hojarska: Krawczyk to kłamczucha
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Sąd nie zgodził się, by Andrzej Lepper, oskarżony o "żądanie korzyści o charakterze seksualnym", przy włączonych kamerach odpowiadał na zarzuty Anety Krawczyk. Przeciwna była temu prokuratura.
Szef Samoobrony uważa, iż dzisiejsza decyzja jest dla niego krzywdząca ponieważ świadczy o tym, że nie ma on takich samych praw jakie mają oskarżające go kobiety.
"To, co pokrzywdzone zeznały, jest znane opinii publicznej. Tu zostało zachwiane to, że mamy równe prawa. Ja muszę ważyć każde słowo" - argumentował Lepper.
Były wicepremier chce publicznie przedstawić dowody, m.in. materiały filmowe, które świadczyłyby o tym, że nie mógł dopuścić się zarzucanych mu czynów, bo nie był "w danym dniu i danej godzinie w miejscu, które wskazywała druga strona."
>>> Przeczytaj zeznania Anety Krawczyk o Andrzeju Lepperze
>>> Przeczytaj zeznania Anety Krawczyk o Stanisławie Łyżwińskim
>>> Przeczytaj zaznania Anety Krawczyk o korupcji w Samoobronie
Lepper już zapowiada, że o pewnych rzeczach, które byłyby "mocnymi dowodami" na to, że jest niewinny, chciałby powiedzieć dziennikarzom. Wkrótce ma dojść do "konferencji audiowizualnej". Wcześniej jednak jego prawnicy muszą sprawdzić, czy w ten sposób nie ujawni tajemnicy śledztwa. A za to można pójść siedzieć. "Nić, po której stąpam jest bardzo cienka" - przyznał były wicepremier.
W ubiegłym tygodniu DZIENNIK ujawnił fragmenty tajnych zeznań Anety Krawczyk ws. seksafery. Kobieta rysuje w nich portret Leppera jako człowieka brutalnego, wulgarnego, nadużywającego siły i swojej pozycji - także w łóżku.
Proces w tzw. seksaferze toczy się za zamkniętymi drzwiami od maja ub. r. w Sądzie Okręgowym w Piotrkowie Trybunalskim. Na ławie oskarżenia zasiadają: były wiceszef partii Stanisław Łyżwiński, który oskarżony jest m.in. o zgwałcenie kobiety oraz Andrzej Lepper, któremu prokuratura zarzuca "żądanie i przyjmowanie korzyści o charakterze seksualnym" od działaczek Samoobrony.
Lepperowi grozi kara do ośmiu, a Łyżwińskiemu, który przebywa w areszcie, do 10 lat więzienia. Do tej pory w procesie zeznania złożyły cztery z pięciu pokrzywdzonych. Sąd przesłuchał również kilkudziesięciu świadków.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!