Przez kryzys Tusk nie będzie prezydentem
Kryzys pogrąży prezydenckie ambicje Tuska i szanse Platformy na długie rządy - uważa "Trybuna". Zdaniem gazety, rząd kierowany przez Donalda Tuska nic nie robi, żeby złagodzić narastający kryzys.
- Doradca premiera chwali Klicha
- Czuma ma być obrońcą pokrzywdzonych
- Kryzys nadchodzi. Premier każe oszczędzać
- Dziura budżetowa wzięła się z... gazet
- Tusk dobry na kryzys, ale...
- Balcerowicz: Nie będę ministrem finansów
- Tusk niezadowolony z ministrów?
- Premier leci po ratunek dla gospodarki
- Tusk to "naturalny kandydat na prezydenta"
- Polacy chcą euro, ale się go boją
- Tusk do "Solidarności": Nie groźcie rządowi
- Jaki kryzys? Posłowie dostaną podwyżki
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Gazeta stwierdza, że ekonomia zajrzała nam do garnków. Mamy do czynienia z gwałtownym spadkiem inwestycji, de facto zapaścią na rynku budowlanym, groźbą zamknięcia z dnia na dzień kolejnych zakładów, bezprecedensowym spadkiem notowań giełdowych, katastrofą otwartych funduszy emerytalnych i tracącą z dnia na dzień rodzimą walutą.
Wolno łudzić się, że tam na górze są ludzie, którzy mają realne programy wyjścia z kryzysu, że Bruksela musi nam pomóc, że przyjęcie nas do strefy euro ma jakiś głębszy ogólnoeuropejski sens. Otóż nic z tego - akcentuje "Trybuna".
Według niej, jest podstawowa różnica między załamaniem się polskiej gospodarki w latach 1990 - 1992 (terapia szokowa Balcerowicza - spadek PKB o ok. 20 proc.), i następnym w latach 1998 - 2001 (znów Balcerowicz i chłodzenie gospodarki - spadek wzrostu PKB z 6,8 proc. do 1 proc.), a tym, z czym mamy do czynienia dziś.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!