Minister zapewnił, że dołożył wszelkich starań, żeby założony przez niego instytut nie dostawał żadnego wsparcia finansowego z MON, chociaż otrzymywał je, gdy inni politycy stali na czele tego resortu.

"To jest instytucja, która utrzymuje się z dotacji" - tłumaczył Klich i dodał, że nie ma niczego dziwnego w tym, że instytut dostaje pieniądze z różnych źródeł. Zapewnił jednak, że zawsze odbywa się to zgodnie z prawem.

Najpierw "Nasz Dziennik" napisał, że Instytut Studiów Strategicznych założony przez ministra obrony Bogdana Klicha i kierowany obecnie przez jego żonę zorganizuje w Krakowie II Forum Euroatlantyckie NATO. Zrobi to bez przetargu. Przedstawiciel paktu zapewnił jednak, że w podobnych przypadkach procedura przetargowa nieobowiązuje.

>>>Żona ministra Klicha organizuje forum NATO

Potem "Rzeczpospolita" dodała, że Jastrzębska Spółka Węglowa, Katowicki Holding Węglowy oraz koncern paliwowy PKN Orlen - czyli firmy kontrolowane przez Skarb Państwa - dofinansowały działalność Instytutu Studiów Strategicznych już po objęciu przez Bogdana Klicha stanowiska szefa resortu obrony narodowej. Ta kwestia jest wciąż wyjaśniana.

>>>Cios w samo serce ministra