"Nie mam sobie nic do zarzucenia. Mam nadzieję, że organa ścigania szybko wyjaśnią moją sytuację" - zapewnia Jacek Karnowski, były już polityk Platformy Obywatelskiej.

Dodał, że jego pełnomocnik wystąpi do prokuratury o ujawnienie zarzutów, jakie mu postawiono. Z nieoficjalnych informacji wynika, że oskarżyciele uważają, że jest on zamieszany w osiem spraw "noszących znamiona przestępstw", z siedem to sprawy korupcyjne.

>>> Przeczytaj o zwolnieniu Jacka Karnowskiego

Karnowski po raz kolejny podkreślił, że czuje się niewinny. "Ja z tymi zarzutami miałem okazje się zapoznać i uważam, że jestem niewinny" - podkreślił. I dodał, że na pewno nie zrezygnuje z urzędu. "O winie w Polsce decyduje sąd" - podkreślił.

PiS chce go odwołać

Wczoraj Karnowski został zatrzymany, dziś sąd odrzucił prośbę prokuratury o nałożenie na niego tymczasowego aresztu. Co więcej, nie zastosowano żadnych środków zapobiegawczych - ani dozoru policyjnego, ani poręczenia majątkowego, ani zakazu opuszczania kraju, ani nawet zawieszenia w pełnieniu obowiązków służbowych. Prezydent Sopotu jest wolny.

PiS już zapowiedział, że będzie dążył do przeprowadzenia w Sopocie referendum w sprawie odwołania Karnowskiego ze stanowiska. Platforma Obywatelska jednak już zapowiedziała, że takiego wniosku nie poprze.

>>> Przeczytaj wywiad z Jackiem Karnowskim

"Czy referendum jest potrzebne? To bezsensowne marnowanie naszego czasu. Ale nawet jeśli do niego dojdzie, prezydent Karnowski może spać spokojnie i o wyniki się nie martwić. Prezydent cieszy się niesłabnącym poparciem sopocian" - powiedział DZIENNIKOWI Michał Woźniak, szef koła PO w Sopocie.

"To podejrzane, że tak wielu polityków PO angażuje się w obronę Karnowskiego" - mówi DZIENNIKOWI Jacek Kurski. Przypomina, że kiedy stawiano zarzuty prezydentom Olsztyna i Gorzowa, to Platforma wspólnie z PiS odwoływała ich szybko. "A w przypadku Karnowskiego PO rozpaczliwie go broni" - zauważa poseł PiS.